Kolejna dewastacja parafialnej nekropolii

Tak wyglądał turebki cmentarz po przejściu wandali pięć lat temu. Fot. Autor

TURBIA, STALOWA WOLA. Policjanci liczą na pomoc świadków, bo cmentarz z ruchliwej drogi jest widoczny „jak na dłoni”.

W nocy z soboty na niedzielę, wandale znów przypuścili atak na cmentarz w podstalowowolskiej Turbi. Zdewastowali 15 grobowców, ale zniszczenia mogą być większe. Policjanci przez pół niedzieli zbierali ślady i robili dokumentację zniszczeń. Teraz apelują do mieszkańców wsi i przejezdnych o pomoc w ujęciu sprawców.

To nie pierwsza taka dewastacja turebskiej nekropolii. Poprzednia miał miejsce pięć lat temu i zniszczonych zostało o wiele więcej grobowców. Niektóre z tamtych pomników nie zostały jeszcze naprawione, a wandale znów przeszli przez cmentarz. – Zostaje tylko załamać ręce nad zdziczeniem żyjących – mówił nam jeden z mieszkańców Turbi. – Można zrozumieć złość do jakiejś osoby, ale podejrzewam, że ci co rozwalali grobowce, nawet nie słyszeli o spoczywających w nich. Czy oni zdawali sobie sprawę, jakie są koszty naprawy grobowca?

Odrywali krzyże, rozbijali nagrobki

Na razie pewne jest tylko tyle, że do dewastacji doszło w nocy. W dzień raczej nikt by się nie odważył, bo cmentarz położony jest przy ruchliwej drodze Stalowa Wola – Sandomierz. Nie jest też bardzo zadrzewiony, jak inne nekropolie i z drogi widać osoby przechadzające się cmentarnymi alejkami. Wandale weszli na parafialny cmentarz od strony parkingu i dewastowali najbliższe grobowce. Rozbijali płyty nagrobne i znicze, ale też w odróżnieniu od poprzedniej dewastacji, odrywali krzyże od kamiennych tablic. To może świaczyć, że byli przygotowani, bo gołymi rękami takiego krzyża nie można oderwać. Prawdopodobnie zostali przez kogoś spłoszeni i dlatego skończyło się na piętnastu grobowcach.

- Tu nie ma co rąk załamywać, tylko złapać gówniarzy i im ręce połamać! – dorzucił inny turbianin, przysłuchujący się naszej rozmowie. I nie ma się co dziwić złości mieszkańców wsi, bo mają jeszcze w świeżej pamięci poprzednie zniszczenia. Policjanci wtedy przesłuchali grubo ponad sto osób, ale nie natrafili na ślad wandali. Nie pomogły apele księży. Rozzuchwaleni tamtą bezkarnością wandale raz jeszcze pokazali na co ich stać. Teraz mają mniejsze szanse na anonimowość, bo coraz więcej w naszym otoczeniu jest kamer. Jest też duże prawdopodobieństwo, że któraś z nich zarejestrowała jakieś zdarzenie, które naprowadzi policjantów na ślad cmentarnych wandali.

Podziel się nawet plotką

Policjanci proszą wszystkich, którzy wiedzą cokolwiek na temat cmentarnego wandalizmu w Turbi o kontakt. Szczególnie cenne będą spostrzeżenia kierowców, którzy w nocy z soboty na niedzielę przejeżdżali przez Turbię. Może ktoś widział samochód zaparkowany w nocy, w niedalekiej odległości od cmentarza. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Stalowej Woli. Tel. 15-877-33-10 lub alarmowy 997. Śledczy gwarantują pełna anonimowość.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.