Kolejna ofiara oszustwa metodą na „wnuczka”

Fot. Archiwum

DĘBICA. Tym razem ofiarą oszusta padła 80-letnia dębiczanka. Pokrzywdzona została oszukana na kwotę 8 tys. złotych. Policja poszukuje sprawcy przestępstwa. 

Sposób działania sprawcy przebiega szablonowo. Sprawca wyszukuje prawdopodobnie w książce telefonicznej przypadkowy numer, pod który dzwoni. Następnie słysząc w słuchawce, że rozmówca jest starszą osobą, zaczyna przedstawiać historię o wypadku samochodowym, którego jest sprawcą oraz, że potrzebuje pieniędzy na zadośćuczynienie ofiarom tego zdarzenia. A ponieważ oszust przedstawia się, że jest wnukiem rozmówcy, nie podając swojego imienia, zazwyczaj zmierza do tego, aby ofiara pierwsza wypowiedziała imię, które potem oszust permanentnie wykorzystuje. Zmieniony zaś głos, tłumaczy chociażby bólem gardła. Imię, które pada natychmiast podchwytują oszuści i tym samym uwiarygadniają swoje spokrewnienie z rozmówcą. Następnie „niby wnuczek” dopytuje o kwotę, jaką dysponują domniemane ” babcie”, po czym wysyła do niej fałszywego ubezpieczyciela, który zabiera przygotowane pieniądze, popędzając przy tym ofiarę.

Tym razem ofiarą oszusta padła 80-letnia dębiczanka. Scenariusz przebiegał w przedstawiony wyżej sposób.  Kiedy tylko kobieta wymieniła imię wnuka – Kuba, oszust zadziałał. Gdy pieniądze znalazły się już w rękach oszusta, dopiero wówczas kobieta zaczęła weryfikować wersję z wypadkiem wnuka, która okazała się nieprawdziwa.

Obecnie policjanci poszukują mężczyzny w wieku 27 lat, wzrostu około 170 cm, włosy ciemne, krótkie. W chwili popełnienia przestępstwa ubrany był w jeansy koloru ciemnego oraz ciemną koszulkę.

pad, KPP

 

do “Kolejna ofiara oszustwa metodą na „wnuczka””

  1. Karol

    Podaję dębickim radnym temat, którym będą mogli wykazać własną aktywność: monitoring miasta i osiedli mieszkaniowych. W Dębicy zainstalowane jest kilkadziesiąt kamer, są one również na osiedlach. Czy naprawdę ktoś z tego monitoringu korzysta?
    Jak często?
    Kiedy ostatnio?
    Ile to kosztuje obywateli i spółdzielców?
    W przypadku jakiegoś zdarzenia najczęściej ustala się: no szkoda, że tam kamery nie było! A to, że sprawca lub sprawcy musieli dojść w miejsce zdarzenia w danym czasie i odejść z niego – tego się nie sprawdza.
    Narzeka się na jakość kamer, niską rozdzielczość nie pozwalającą na identyfikację sprawców lub niedostateczne oświetlenie – no to po co kamera strarego typu jak są nowe na podczerwień?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.