Kolejny blamaż Jeziorowców

Marcin Nowakowski od początku sezonu jest najjaśniejsza postacią słabo grających „Jeziorowców”. Fot. Bogdan Myśliwiec
Marcin Nowakowski od początku sezonu jest najjaśniejsza postacią słabo grających „Jeziorowców”. Fot. Bogdan Myśliwiec

TAURON BASKET LIGA. Zespół z Tarnobrzega przegrał po raz piąty z rzędu i jest jedynym w lidze, który nie zaznał smaku zwycięstwa.

– To nie był mój wymarzony debiut i troszkę inaczej wyobrażałem sobie ten mecz; może nie to, że wygramy, ale że będziemy bardziej zmotywowani. Motywacja „siadła” po wielkiej nieskuteczności, jaką zaprezentowaliśmy. Jak się nie trafia, to później nie chce się bronić i to się przełożyło na wynik meczu – stwierdził po niedzielnym pojedynku w Sopocie trener ekipy Stabill Jeziora, Arkadiusz Papka.

Pierwsza kwarta spotkania w Ergo Arenie była bardzo wyrównana i nic nie wskazywało na pogrom „Jeziorowców”. Od II kwarty jednak zarysowała się już przewaga gospodarzy, która stale rosła.

– Znów zaczynamy dobrze mecz, walczymy jak równy z równym, a później mamy przestoje i gramy falami. Przychodzi rozluźnienie i rywal nam odjeżdża i potem ciężko jest odrabiać straty. Nie pozostaje nam nic innego, jak przeprosić kibiców za naszą postawę – mówi Michał Nowakowski, rozgrywający „Jeziorowców”.

Goście na początku drugiej połowy przegrywali 16 punktami, ale dzięki dwóm trójkom Nowakowskiego potrafili zbliżyć się do rywali na zaledwie sześć punktów. – Uważam, że powinniśmy grać lepiej, ale jesteśmy  trochę jak taka ciężka lokomotywa. Zanim nabierzemy prędkości potrzebujemy trochę czasu – mówił trener Trefla, Darius Maskoliunas, którego zespół bardzo dobrze spisał się w defensywie, pozwalając rywalom na trafienie niespełna 35 proc. swoich rzutów z gry. Z 64 rzutów oddanych, zaledwie 22 znalazły drogę do kosza. Gospodarze z dużą łatwością punktowali przeciwnika, dominując we wszystkich elementach koszykarskiego abecadła. Podopieczni Maskoliunasa roznieśli tarnobrzeżan w drobny mak, w przekroju całego spotkania trafiając na solidnej 54-procentowej skuteczności z gry oraz kompletnie dominując strefę podkoszową, gdzie zebrali o 11 piłek więcej.

Trefl Sopot – Stabill Jezioro Tarnobrzeg 87:59 (15:13, 27:15, 17:17, 28:14)

Trefl: Gadri-Nicholson 12, Waczyński 11 (2×3), Brambly 0, Majstorovic 4 Jeter 6 oraz Leończyk 18 (1×3), Roszyk 9 (1×3), Vasiliauskas 9 (2×3), Michalak 9, Stefański 7, Dzierżak 2.
Jezioro: Nowakowski 16 (4×3), Krajniewski 2, Doaks 4, Allen 4, Łukasiak 4 oraz Fitzgerald 17, Marciniak 2, Simon 8, Patoka 2, Rajewicz 0, Pyszniak 0.

Sędziowali: T. Trawicki, R. Putyra, i J. Pietrzak. Widzów 2 tys.

rm

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments