Kolejny mafioso z Włoch ukrywał się na Podkarpaciu

- To był taki jowialny miły pan - mówią o Gabriele F. znajomi. Miał ich tu wielu i żaden z nich nawet nie przypuszczał, że w swojej ojczyźnie handlował narkotykami i straszył bronią. Fot. CBŚP

– To był taki jowialny miły pan – mówią o Gabriele F. znajomi. Miał ich tu wielu i żaden z nich nawet nie przypuszczał, że w swojej ojczyźnie handlował narkotykami i straszył bronią. Fot. CBŚP

STALOWA WOLA. Urok naszej płci pięknej działa na Włochów jak magnes. Jedni przyjeżdżają się tu oświadczać, dla innych włoska mafia szuka azylu.

Tym razem nie było wyważania drzwi, ani granatów hukowych. Substancja hotelowa nie doznała uszczerbku. Wystarczyło zapukać. Gabriele F. otworzył drzwi, za którymi stali nasi „łowcy cieni”. Koniec wolności obywatela słonecznej Italii. Z więzienia wyjdzie w wieku 73. lat. To kolejny Włoch z przestępczą przeszłością zatrzymany na Podkarpaciu.

Gabriele F. czuł się już stalowowolaninem, bowiem nad dolnym Sanem mieszkał od kilkunastu lat. Założył niedużą firmę reklamową i nawet za polskie pieniądze mógł wiązać koniec z końcem. Nie przyjechał jednak do nas za chlebem. On uciekał z Włoch przed tamtejszym wymiarem sprawiedliwości.

Założył firmę, płacił podatki, a tu policja za drzwiami
- Mężczyzna ma zasądzony wyrok 9 lat i 4 miesięcy więzienia za oszustwa dotyczące wyłudzania pieniędzy w procesach przekształceń upadłościowych spółek i przedsiębiorstw oraz za przestępstwa narkotykowe i przestępstwa z użyciem broni – informuje rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji. To właśnie funkcjonariusze CBŚP z Zarządu III, czyli słynni „łowcy cieni” namierzyli 64-letniego Włocha w Stalowej Woli. Od 5 lat był poszukiwany przez prokuraturę w Brescii. Nałożony został na niego Europejski Nakaz Aresztowania. Włoscy carabinieri doszli, że może on być w Polsce i poprosili naszą policję o pomoc. W takiej sytuacji do działań przystępują policjanci z elitarnej grupy. Przy namierzaniu Gabriele F. współpracowali z włoska policją i oficerem łącznikowym przy ambasadzie włoskiej w Warszawie. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Zatrzymanego Włocha czeka teraz procedura ekstradycyjna. Ma bardzo małe szanse, by zostać nad Wisłą i Sanem.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości.

Jerzy Mielniczuk

do “Kolejny mafioso z Włoch ukrywał się na Podkarpaciu”

  1. Stanisław

    Można , można .
    A naszych mafiozów przywiezionych z Moskwy i zanistalowanych w Polsce nie mogą od 1944 złapać .

  2. Stanisław

    A co ze złodziejami z Amber Gold Józef Bąk i reszta

  3. ania

    a polskich zlodziei nie mogą pozamykać …..!!!!!

  4. ROMAN

    No prosze jacy to są sprytni Ci wielbiciele ” Bunga-Bunga”
    Dumali / dumali / szli i doszli że gagatek siedzi w Polsce i jak kameleo działa – dobrego mają jasnowidza może by i naszych tak zaczął wyłapywać bo od 1945 wszystkich jeszcze nie złapano a też są jak kameleony dobrze zamaskowani

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.