Kolejny remont ulicy “Ferenca”

Kolejny remont ulicy Kwiatkowskiego. Kierowcy muszą stać w jeszcze większych korkach, w godzinach szczytu niż zwykle.

RZESZÓW. Dlaczego władze Rzeszowa znowu remontują ulicę Kwiatkowskiego, prowadzącą do domu prezydenta chociaż wiele innych ulic w Rzeszowie jest w opłakanym stanie?

Od 2009 roku już trzeci raz drogowcy robią remont ulicy Kwiatkowskiego, czyli tej którą codziennie do swojego domu jeździ prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc. – Tym razem zdarto asfalt na różnych odcinkach i zrobiono to jak w przypadku remontu ulicy Podwisłocze delikatnie mówiąc bezmyślnie – mówi jeden z kierowców jeżdżących tą ulicą. Kierowcy pytają dlaczego tak często remontuje się tę drogę?

We wrześniu 2009 roku na ulicy Kwiatkowskiego drogowcy poprawiali stan nawierzchni od zapory do Żwirowni. Miejscami ruch odbywał się wahadłowo przez co robiły się korki. Kolejna inwestycja na tej ulicy została wykonana około kilkunaście miesięcy później. Tym razem budowano sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu ulic: Kwiatkowskiego, Grabskiego, Strażackiej. Kolejny raz kierowcy musieli jeździć w korkach.

Minęły kolejne miesiące i niedawno drogowcy pojawili się ponownie na ulicy, Tym razem to Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo przekazało miastu 500 tys. zł. PGNiG prowadzi inwestycję przez którą ulicą Kwiatkowskiego będą jeździć ciężarówki, mogące zniszczyć nawierzchnię, stąd pieniądze na remont. Pieniądze zostały przeznaczone na przebudowę wyjazdu z ul. Strażackiej na Kwiatkowskiego. Postanowiono także wymienić nawierzchnię od skrzyżowania ze Strażacką w kierunku centrum miasta.

Drogowcy jednak zdarli asfalt także w stronę osiedla Budziwój, w tym na zakręcie niedaleko domu prezydenta Rzeszowa. – Jak już chcieli kolejny remont robić, to trzeba było wcześniej rozpocząć prace np. na wakacjach kiedy jeździ o połowę mniej samochodów, a nie tuż po wakacjach – mówi jeden z kierowców.

- Podobnie  jak w przypadku ulicy Podwisłocze drogowcy zamiast zrobić remont w jednym miejscu i po jego skończeniu przenieść się na inny odcinek, to zrywają asfalt gdzie popadnie. Następnie zostawiają takie miejsca i przez kilka dni nic z nimi nie robią – żali się pan Wojciech, rzeszowski taksówkarz.

Wczoraj drogowcy kładli asfalt na ulicy Kwiatkowskiego, a jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy cały remont ma potrwać jeszcze około dwóch tygodni.

Nasi Czytelnicy zwracają jednak uwagę, że są w Rzeszowie inne miejsca wymagające remontów. Jak choćby zapomniana przez władze Rzeszowa ul. Miejska na osiedlu Budziwój, rozjeżdżona przez ciężarówki z okolicznych budów.

Krystian Barczewski

do “Kolejny remont ulicy “Ferenca””

  1. autor

    ale ładny wóz się załapał na fotkę.. :))

  2. racja i..

    tu podziekowania dla za patrzenie urzedasom na rece. Jak widac, Ferenc uprawia prywate, dbajac tylko o to, zeby nie mial nasrane kolo swojego podworka i kolo ratusza. Ale tak to w socjalizmie juz bywa. Remont Kwiatkowskiego moze i podoba sie sasiadom ale to rozboj w bialy dzien. Ulica podkarpacka a zwlaszcza przejazd kolejowy, to obraz uragajacy wszelkiem normom i zasadom. Mieszkancy posesjo nr 15 z kazdym przejazdem TIRa drza, czy im sie dach na glowe nie zawali a caly dom i jest jest popekany. Wiem, bo to moi znajomi. Ale sa zbyt dumni, zeby sie korzyc przed „jasnieferencem” wiedzac, ze i tak ich prosby bedzie mial „daleko w….. ” Niech ktorys z redaktorow sie przejedzie i to zobaczy. pozdrawiam

  3. Piotr C.

    Po 9 października ul. Kwiatkowskiego przemianują na ul. Senatorską

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.