Kolekcjonerom militariów grozi do 10 lat więzienia

DĘBICA .Policja zlikwidowała trzy nielegalne arsenały broni, amunicji i materiałów wybuchowych

Karabin maszynowy, pistolet, rewolwery, granat przeciwpancerny, bombę lotniczą, trotyl i kilkadziesiąt naboi, znaleźli policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w mieszkaniach trzech mężczyzn z powiatów dębickiego i ropczycko-sędziszowskiego. Kolekcjonerzy militariów usłyszeli też zarzuty handlu bronią. Policja sprawdza, czy broń i amunicja były sprzedawane przestępcom i czy wywożono je nielegalnie za granicę. Za nielegalne posiadanie broni lub jej części, grozi kara do 8 lat więzienia. Handel bronią zagrożony jest odsiadką przez 10 lat.

Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie ustalili, że trzej mężczyźni z okolic Dębicy przechowują w swoich domach duże kolekcje broni i amunicji. Część tych nielegalnych arsenałów jest sprawna i gotowa do użycia.

W miniony wtorek rano policjanci w asyście antyterrorystów i saperów weszli do domów w okolicy Dębicy. Zatrzymano 50-letniego Leszka M. i 32-letniego Macieja O. Jednocześnie przeprowadzono rewizję w domu 55-letniego Romana O. z powiatu ropczycko-sędziszowskiego.

- We wszystkich trzech domach znaleziono dużą ilość militariów, broni i amunicji, a także części broni – informuje podkom. Paweł Międlar, rzecznik prasowy podkarpackiej policji. – Na ogół była to broń pochodząca z lat trzydziestych dwudziestego wieku. Niektóre egzemplarze były utrzymane w bardzo dobrym stanie, sprawne i gotowe do użycia. Część amunicji była też mocno skorodowana. Być może zbieracze militariów sami ją odnaleźli na dawnych okolicznych poligonach. W odkrytych arsenałach były też egzemplarze broni współczesnej i amunicję myśliwską.

Wystawa jak w muzeum

W jednym z mieszkań kolekcja umieszczona była w oszklonych i podświetlonych gablotach, a każdy egzemplarz broni starannie opisano. Policjanci ustalili, że jedna z kolekcji była własnością nieżyjącego już ojca obecnego właściciela. Syn odziedziczył po ojcu zamiłowanie do militariów i nielegalny zbiór.

- Zatrzymani mężczyźni nie utrudniali działań policji i nie ukrywali posiadanej broni – dodaje Paweł Międlar. – Po przesłuchaniu w prokuraturze zostali zwolnieni do domów. Zastosowano wobec nich dozór policyjny. Poszczególne wątki sprawy wyjaśniają funkcjonariusze wydziału dochodzeniowo-śledczego komendy wojewódzkiej policji.

Jak kolekcjonować militaria?

Na posiadanie broni i amunicji wyprodukowanej po 1850 roku wymagane jest zezwolenie. Miłośnicy militariów mogą uzyskać pozwolenie na broń przechowywaną w celach kolekcjonerskich lub pamiątkowych. Trzeba w tym celu złożyć wniosek do komendanta wojewódzkiego policji. Części broni, jak lufy czy zamki, a także na broń pozbawioną możliwości użycia, trzeba zarejestrować. Posiadacz takich przedmiotów otrzymuje wtedy stosowną kartę rejestracyjną.

- Ziemie Podkarpacia są bardzo bogate w powojenne pamiątki – mówi Paweł Międlar. – Amunicję czy broń można odnaleźć zarówno w czasie celowych poszukiwań, jak i przypadkowo. Podczas budowy domu, prac polowych lub wycieczki do lasu. Każdy przypadek odnalezienia broni trzeba zgłosić policji. Skorodowanej amunicji nie należy ruszać, a już w żadnym razie nie wolno w nią uderzać czy wrzucać do ognia. Takie „zabawy” nieraz już kończyły się bardzo tragicznie. Kolekcjonerom militariów policja pomoże w uzyskaniu pozwolenia i określi warunki bezpieczne przechowywania broni. Za posiadanie amunicji, broni lub jej części bez pozwolenia grozi do ośmiu lat więzienia. Sprzedaż broni traktowana jest jako handel bronią, a za to grozi nawet dziesięć lat pozbawienia wolności.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.