Kombinował, jak nie oddać 868 tys. zł

– Tadeusz Ć. utrudniał postępowanie egzekucyjne sumy, jaką był winien jednej z dębickich firm – wyjaśnia Jacek Żak (45 l.), szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. – Jego działanie polegało na przeniesieniu własności majątku na swoja żonę oraz inną firmę. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Jak działa prawo gospodarcze w Polsce – poszkodowany latami dochodzi swego.

Tadeusz Ć. (52 l.), został w środę (03.04) skazany za utrudnianie egzekucji długu, jaki miał wobec kontrahenta. Sprawa ciągnęła się latami, a dotyczyła wydarzeń jeszcze z lat 2008-2009. Dług w wysokości 868 tys. zł od 10 lat jest nie ściągnięty.

Tadeusz Ć. zajmował się m. in. przewozami towarów. Podpisał umowę z jedną z dużych dębickich firm produkcyjnych. Coś jednak w interesach nie poszło najlepiej, bo firma zaczęła domagać się od niego 868 tys. złotych.

Tadeusz Ć. nie miał chyba zamiaru zapłacić. W końcu wierzyciel zdobył sądowy nakaz płatności. Wtedy skazany przedsiębiorczy Tadeusz Ć. postanowił chronić swój majątek. Najpierw w grudniu 2008 roku dokonał darowizny na rzecz żony części majątku wartości 115 tys., zł zagrożonego egzekucją komorniczą.

Na początku lutego 2009 dokonał kolejnych zmian własności, tzw. przewłaszczenia pieniędzy, majątku i dwóch ciągników siodłowych na inną firmę. W ten sposób przeniósł własność majątku o wartości ponad 350 tys. zł z siebie na firmę kredytową. Z powodu tych manewrów wierzyciel nie mógł wyegzekwować długu i w końcu stracił cierpliwość. Sprawa trafiała do prokuratury. Tadeusz Ć. został skazany za utrudnianie egzekucji należności. Dostał za to półtora roku więzienia w zawieszeniu na 2 lata.

Co z długiem? Tu niespodzianka – firma dalej musi się borykać z jego odzyskaniem. Jak na razie udało się unieważnić umowę darowizny majątku na rzecz żony. Jednak wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.

- Sprawa tak naprawdę ciągnie się już prawie 10 lat. Wygląda na to, że będziemy odzyskiwać naszą należność jeszcze przez długie lata – dowiedzieliśmy się w poszkodowanej firmie.

***
W każdym razie sprawa jest doskonałym przykładem działania przepisów gospodarczych w Polsce. Koniec końców, nie sposób poradzić sobie z nierzetelnymi kontrahentami i sprawy ciągną się latami.

Artur Getler

do “Kombinował, jak nie oddać 868 tys. zł”

  1. Ambroży

    Jak czytałem podobny biznesmen w Dębicy były starosta też zapomniał o przeszłości i już ponownie chce zaistnieć w polityce . Ciekawym czy ludziska wyleczą się ze sklerozy , bo patrząc na wypowiedzi L.Millera i E.B trudno uwierzyć w skuteczność leków do tej pory stosowanych.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.