Komorowski dał nagrody Schetyna się tłumaczy

Grzegorz Schetyna

WARSZAWA. Super Ekspress ujawnił jak marszałkowie sejmu przyznali sobie wysokie nagrody

- Nagrody były przyznane wszystkim, którzy ciężko pracowali po katastrofie smoleńskiej – powiedział marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, pytany o nagrody, które w minionym roku mieli otrzymać członkowie Prezydium Sejmu.

O nagrodach dla marszałka i wicemarszałków Sejmu napisał “Super Express”. Jak donosi gazeta obecny prezydent Bronisław Komorowski w ostatnim dniu pełnienia funkcji marszałka Sejmu dostał nagrodę w wysokości 22 tys. zł. “Wicemarszałkowie, którzy razem z nim przyznawali sobie premie, też zgarnęli po kilkadziesiąt tysięcy złotych” – podaje dziennik.

- Nagrody są przyznawane z funduszu nagród, który jest w każdym budżecie Kancelarii Sejmu. Te nagrody są takie same jak wcześniej. Zostały otrzymane w takim samym wymiarze jak w poprzednim roku – tłumaczył Schetyna.

Jak podkreślił, były to nagrody “przede wszystkim dla tych, którzy pracowali ciężko (…) po katastrofie smoleńskiej”. – Tę propozycję zastałem i ją akceptuję – powiedział Schetyna, który zastąpił Komorowskiego na stanowisku marszałka Sejmu.

Dodał, że jest otwarty na ewentualne zmiany w przepisach dotyczących przyznawania nagród, aby – jak mówił – procedury te były bardziej obiektywne.

PiS krytykuje decyzję Schetyny

Przyznanie nagród przez marszałka Sejmu skrytykował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. – W moim przekonaniu marszałek Sejmu nie powinien przyznawać nagród sobie i wicemarszałkom ze względu na to, że jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej naszego kraju – powiedział. W uzasadnieniu przewodniczący klubu parlamentarnego PiS wymienił powody, które są przeciwwskazaniem dla tego typu nagród. – Wzrasta bezrobocie. W lutym wzrosło o 46 tysięcy, w styczniu i w grudniu o 250 tysięcy, likwidowane są zakłady pracy, mamy do czynienia z drożyzną, premier Tusk nie reaguje, zwiększa zatrudnienie w administracji – wyliczał Błaszczak. – W związku z tym takie symboliczne gesty w skali budżetu państwa powinny być przestrzegane i marszałek Sejmu nie powinien takiej decyzji podejmować – stwierdził na antenie Polsat News polityk Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem Błaszczaka politycy PO składają puste obietnice. – Obiecują. Okazuje się, że wprowadzają opinię publiczną w błąd – mówi Błaszczak.

PAP, kp

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.