Komu potrzebne to przejście dla pieszych?

To na tym przejściu dla pieszych dochodzi do wielu niebezpiecznych sytuacji. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Lepiej nadrobić 200 metrów drogi, niż zginąć lub zostać rannym.

Gdzie jest jedno z najbardziej groźnych przejść dla pieszych w Rzeszowie? Na ul. Lisa-Kuli. Aż dziw bierze, że co tydzień nie ma śmiertelnego wypadku, bo piesi, żeby przejść na drugą stronę, muszą pokonać cztery pasy ruchu wśród ogromnego ruchu samochodów.

Dokładnie chodzi o przejście dla pieszych znajdujące się tuż obok skweru imienia Księdza Infułata Walentego Bala. Piesi chcący przejść na drugą stronę ul. Lisa Kuli, np. od strony budynku Narodowego Funduszu Zdrowia, nie mają możliwości na przejście przez cztery pasy bez strachu, że ktoś ich rozjedzie. Często kierowcy jadący od placu Śreniawitów przepuszczają pieszych na swoich dwóch pasach. Gorzej jest z tymi, którzy jadą od komendy policji, bo na lewym pasie kierowcy zwykle stoją w korku, natomiast omijające ich prawym pasem auta stwarzają ogromne zagrożenie dla pieszych, którzy są niewidoczni i wyłaniają się jak duchy zza samochodów.

Co ciekawe, wielokrotnie dochodzi tam do sytuacji, w których pieszy znajduje się na środku przejścia dla pieszych i ci, co go przepuścili zaczynają ruszać, a np. jadący od placu Śreniawitów ani myślą się zatrzymać i tworzy się sytuacja arcyniebezpieczna dla pieszego, bo zostaje on na środku zebry wśród jadących samochodów.

Rozwiązanie jest jedno i to bardzo proste. W pobliżu niebezpiecznego miejsca istnieją dwa przejścia dla pieszych z sygnalizacja świetlną: pierwsze, 170 metrów dalej, tuż obok Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, natomiast drugie przejście znajduje się w odległości 100 metrów, idąc w kierunku placu Śreniawitów. Należy sobie zadać pytanie, komu potrzebne jest przejście dla pieszych w tak niebezpiecznym miejscu, jak to opisywane przez nas?

Z e-maili przychodzących do redakcji, które otrzymaliśmy od wielu kierowców, można wyczytać, że kierowcy również chcą zlikwidowania niebezpiecznego przejścia.

***
Przyłączam się do apeli kierowców o zlikwidowanie zebry w tym miejscu, bo tak naprawdę przejście w obydwie strony 200 metrów, żeby znaleźć się w tym samym punkcie nie jest żadnym problemem. A dzięki takiemu zabiegowi poprawi się bezpieczeństwo w tym miejscu.

Grzegorz Anton

do “Komu potrzebne to przejście dla pieszych?”

  1. Drog

    Zlikwidować przejście. Droga jest dla samochodów a nie dla pieszych.

  2. Precz z wieśniakami z miasta

    Przejście zostawić, bo sam często przez nie przechodzę, a za to ograniczyć ruch samochodów. Czas najwyższy, żeby wieśniaki nie miały prawa wjazdu do centrum! I postawić progi zwalniające to ludzie będą się czuć bezpieczniej.

  3. podkarpacki obywatel

    tylko okragła kładka patent pana prezydenta choc teraz moze inn ksztalt? czekamy na reakcje ratusza

  4. Niezależny

    Trza wybudować… rondo. Ta, rondo to najlepsze rozwiązanie! ;-)

  5. mmm

    Zamiast rdzewiejącej Kładki Tadka wartej co najmniej 12 milionów zł, można było wybudować 10 kładek po 1,2 miliona zł, takich jak ta w Dębicy. Ale po co? W mieście innowacji, jak sama nazwa wskazuje, innowacja jest ważniejsza niż bezpieczeństwa mieszkańców.

  6. Krzychu

    Jeżdżę tamtędy bardzo często. Zamiast likwidować przejście, można po prostu „rozepchać” ulicę po 1m na boki (miejsce tam jest), a na środku postawić wysepkę, oznakować i podświetlić. Z razu bezpieczniej dla pieszych i czytelniej dla kierowców, zwłaszcza tych którzy nie znają tej okolicy.

  7. Ewe

    to spróbujcie przejść na przejściu na Krakowskiej ( zaraz przed skrętem na Przybyszówkę)….do Rzeszowa wpadają zza zakrętu jak zwariowane rożne pojazdy

  8. Paweł

    W okolicach tego przejścia jest jeszcze ustawiony znak zakaz skrętu w lewo dla kierowców jadących od strony Galerii Graffica. Jest schowany miedzy drzewami, kierowcy słabo go widzą i skręcają bez opamiętania.

    Zróbcie z tym porządek !

  9. esque

    znam bardziej niebezpieczne przejscia w rzeszowie

  10. stefan podbijpiętą

    kładka …to jedyne rozwiązanie – najlepiej trójkątna – a swoją drogą czy kazda ulica i skwer mają miec nazwe jakiegoś klechy w tym miescie ?

  11. Mat

    Okrągła kładka załatwi sprawę!!!

  12. Bodzio

    Przejście dla pieszych co kilka kroków to niepotrzebne spowolnienie ruchu, niestety do chodzenia po mieście nie trzeba prawa jazdy więc piesi łażą jak chcą po ulicach. Na opisywanym przejściu ludzie często wchodzą i wymuszają na kierowcach zatrzymanie. Normalnie jest wymuszanie pierwszeństwa. Wracając do tego skrzyżowania to zamkowa powinna być jednokierunkowa bo wyjechać w kierunku Placu Śreniawitów graniczy z cudem i stwarza duże niebezpieczeństwo, pozdrowionka

    • RzeszowskiTroll

      Dlatego powinny być zamontowane światła. Kierowcy też jeżdżą tak jakby prawko kupili na bazarze.

    • miras

      „Wymuszenie pierwszeństwa”???? Jak to! Tam jest OZNAKOWANE przejście dla pieszych… Zmieniło się coś? Bo mnie uczono, że w takim miejscu to pieszy ma pierwszeństwo, a właśnie kierowca który się nie zatrzyma, nie przepuści pieszego- to właśnie kierowca łamie przepisy. Hmm. Może się mylę???
      Z drugiej strony faktycznie- ludzie łażą jakby w gacie nasrali i w ogóle nie myślą… Takie stado owiec…
      Najfajniej jest jak jadę, baba wchodzi na przejście, ja się zatrzymuję, baba wraca na chodnik, to ja ruszam i… baba znowu włazi na przejście… lol

  13. florian

    A najmniejszym – choć najdroższym – jest przejście podziemne, tam akurat miejsca na nie sporo! I w końcu Rzeszów stałby się STOLICĄ INNOWACJI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  14. ROMAN

    Paw- kierowca winien zatrzymać się przed przejściem – nie mam zamiaru przechodzić po jego samochodzie –
    fakt- przejście może spełniało swoją rolę przez 20- lat jak był mały ruch pojazdów / obecnie powinno być zlikwidowane.

  15. er

    a moze tak postawic swiatla ?

  16. Paw

    A jeszcze mniejszym problemem jest zatrzymanie się na przejściu przez kierowcę.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.