Koniec gotowania obiadów w szkołach

Możliwe, że od nowego roku mniej dzieci skorzysta z posiłków w szkołach. Fot. Autor

DĘBICA. Wątpliwe oszczędności na stołówkach szkolnych. Ratusz likwiduje kuchnie w gimnazjach.

Od września w miejskich gimnazjach nr 2 i nr 4 w Dębicy nie będą gotowane posiłki. Dzieci będą karmione przez firmę, która dowiezie do szkoły gotowe posiłki. Dzieci zapłacą za obiady więcej, kilka osób straci pracę, a miasto w ten sposób może zaoszczędzić ponad 150 tys. zł rocznie.

Likwidacja kuchni w dwóch gimnazjach jest następstwem uchwały Rady Miasta z ubiegłego roku. Zgodnie z nią w gimnazjach podlegających dębickiemu ratuszowi likwidowane są etaty kucharza i pomocy kuchennej. Dotyczy to dwóch gimnazjów, w pozostałych trzech nigdy nie było szkolnych kuchni.

W wyniku tych działań pracownicy stołówek pozostaną bez pracy, co przy bezrobociu panującym w mieście skazuje ich na państwową pomoc.

Ile kosztują dziś obiady w szkole? Dzieci płacą za obiad około 3 zł – jest to cena tzw. wkładu do kotła. Natomiast utrzymanie kuchni i jej pracowników to kwestia miasta. Zdaniem Ireneusza Kozaka, dyrektor Miejskiego Zarządu Oświaty w Dębicy, do jednego posiłku miasto dopłaca 4,60 zł w gimnazjum nr 2 i 6,40 zł w gimnazjum nr 4. Biorąc pod uwagę, że rocznie w tych dwóch placówkach wydaje się około 30 tys. posiłków jest to koszt ponad 150 tys. zł.

Likwidacja kuchni i przejście na katering sprawi, że miasto nie będzie wydawać na posiłki w szkołach ani złotówki. Koszty poniosą natomiast rodzice. Dziś w szkołach gdzie funkcjonują kuchnie płacą oni za posiłek dla dziecka 3 zł. Tam gdzie stołówki obsługują zewnętrzne firmy kateringowe płacą za posiłek około 4 zł. Darmowe posiłki otrzymają natomiast dzieci, które podlegają pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Należy przypuszczać, że firmy kateringowe nie ugotują i nie dostarczą obiadu taniej niż obecnie. Tym samym po przejściu na katering rodzice zapłacą za obiad więcej niż dzisiaj. – Nie dość że drożej to jeszcze porcje będą na pewno mniejsze – skarży się mama jednego z gimnazjalistów.  – A do tego posiłki na pewno nie będą tak smaczne jak te przygotowywane w kuchniach.

- 80 zł zamiast 60 zł to duża różnica za miesięczne obiady dla dziecka – dodaje inna mama. – – Trzeba się będzie zastanowić, czy to się opłaci, oraz czy będzie na to stać rodziców.
Dziś większość dzieci korzystających ze stołówek to, te, które otrzymują posiłki finansowane przez MOPS. Jeśli obiady podrożeją, to nie będą na nie miały szans dzieci z biedniejszych rodzin, ale nie na tyle biednych, że podlegających pomocy z MOPS-u.

***
Myślę, że władze Dębicy powinny się dobrze zastanowić, czy w mieście o tak dużym bezrobociu takie oszczędności to dobra droga. Nie dość, że skutkują zwolnieniem kilku osób, to jeszcze obiady dla dzieci będą droższe. Miasto zaoszczędzi 150 tys. zł rocznie, tylko czy to wystarczająca cena za to, że choćby kilkoro dzieci nie dostanie w szkole ciepłych posiłków, bo będą za drogie na kieszeń ich rodziców?

Artur Getler

do “Koniec gotowania obiadów w szkołach”

  1. Adam z Dębicy

    Brawo. Szkoła jest od nauczania a nie od karmienia. Zresztą to kuchnie w szkołach to tylko trzymanie sztucznych etatów. Nic więcej.

  2. K. Bimbała

    Szykuje się coś w rodzaju dożywiania misyjnego w Afryce. Nikt nie bierze pod uwagę że koszt opakowania posiłku wożonego przez catering może większy od wsadu.

  3. xyz

    Brawo ! Państwo Tuska dba o obywateli…

    • podkarpadczyk

      Dlaczego państwo Tuska?????????
      To głupota radnych i biurokratów z ratusza , co ma do tego rząd????????
      Tych głupoli trzeba pogonić!!!!!!!!!!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.