Koniec kolegiów językowych na Podkarpaciu?

– Zobowiązaliśmy się, że ta biedna młodzież, skończy naukę w tym samym miejscu, dlatego musimy mieć zgodę słuchaczy, że chcą kontynuować naukę w innym miejscu – grzmiał z mównicy Jan Burek, ale w rządzącej koalicji był jedynym przeciwnikiem likwidacji kolegiów językowych. Fot. Arkadiusz Rogowski

PODKARPACIE. Radni sejmiku przyjęli uchwały intencyjne w sprawie zamiaru likwidacji siedmiu kolegiów nauczycielskich.

- Ja bym wolała, żeby te pieniądze poszły na łatanie dziur po zimie – mówiła o planowanych oszczędnościach na siedmiu podkarpackich kolegiach nauczycielskich wicemarszałek województwa podkarpackiego Anna Kowalska (SLD). Na ostatniej sesji radni rządzącej koalicji przyjęli uchwały intencyjne w sprawie ich likwidacji, posądzając się wzajemnie o manipulacje i niekompetencję.

Głównym argumentem za likwidacją kolegiów w Tarnobrzegu, Przemyślu, Przemyślu, Mielcu, Leżajsku, Nisku i Ropczycach jest coraz mniejsza liczba studentów. – Obecnie w KN w Leżajsku na trzecim roku jest ich 10, a na drugim 16. W Mielcu 12 na trzecim, a drugiego nie ma, bo nie było naboru. W Nisku mamy 12 na trzecim i 25 na drugim roku – wyliczała Kowalska. Tylko w Dębicy i w Rzeszowie nie ma problemów z liczbą słuchaczy.

Według Kowalskiej, do utrzymania kolegiów województwo musiałoby dołożyć w tym roku 1,47 mln zł, a w następnych latach łącznie 5 mln zł. – Miesięczny koszt utrzymania 1 słuchacza waha się od 2485 zł w Mielcu do 602 zł w Rzeszowie – argumentowała. Jako rozwiązanie podała przeniesienie słuchaczy do Uniwersytetu Rzeszowskiego, Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu oraz pozostałych dwóch kolegiów.

Przeciwni likwidacji placówek byli radni PiS. – Absolwenci kolegiów są lepiej przygotowani do pracy niż po studiach i dobrze byłoby, gdyby ci, co zaczęli mogli skończyć naukę – mówił Stanisław Bartnik. Przypomniał też, że w kilku miastach kolegia są utrzymywane także przez powiaty np. w Leżajsku czy Nisku.

Najbardziej oburzony propozycją likwidacji kolegiów był jednak radny… rządzącej koalicji Jan Burek, który zakładał je w latach 2005-2006 jako członek zarządu województwa. – Rozwiążmy je stopniowo przez wygaszanie, a nie nagle siekierą – grzmiał z mównicy. – Ustawa o szkolnictwie wyższym wyraźnie mówi, że opieka naukowa kolegiów jest do 2015 roku, a my nie mamy dziś dokumentów, że zostaną one włączone do innych szkół. Manipulujemy tymi 5 mln zł, nie ma takich rachunków!

Gorącą dyskusję próbował uspokoić marszałek Karapyta, który przypomniał, że radni głosują na razie nad uchwałami intencyjnymi. – Będzie jeszcze pół roku na ostateczną decyzję – mówił.

Ostatecznie radni koalicji PO-PSL-SLD większością 15 do 14 głosów przegłosowali uchwały intencyjne w sprawie zamiaru likwidacji siedmiu kolegiów językowych „poprzez zaprzestanie rekrutacji i po zakończeniu cyklu kształcenia przez słuchaczy z dniem 30 września 2013 roku”. A to oznacza, że studenci mogą powoli myśleć, gdzie będą kontynuować naukę.

Arkadiusz Rogowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.