Koniec mundurowej wojny

Ciekawostką klas mundurowych w stalowowolskich szkołach jest to, że większość w nich stanowią uczennice. Nic dziwnego, że starosta pod urokiem takiego munduru zmienił zdanie. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Starostwo Powiatowe po wojskowemu chciało wprowadzić swój porządek do szkół, ale radni poślizgnęli się na klasach mundurowych. Teraz będą musieli wrócić do tematu.

Po przeszło roku potyczek pomiędzy dwiema ponadgimnazjalnymi szkołami i starostwem powiatowym, na szkolnym froncie został zawarty rozejm. Do pełnego pokoju potrzeba jeszcze zgody radnych, ale wybrańcy ludu raczej nie będą już majstrować przy osiągniętym z takim trudem porozumieniu stron. Strony porozumiały się w kwestii klas mundurowych. Zarówno w jednej, jak i drugiej szkole będą dalej takie funkcjonować.

Co kiedyś było nie do pojęcia, teraz jest na topie. Mowa o zainteresowaniu klasami mundurowymi w szkołach ponadgimnazjalnych. Powstają jak grzyby po deszczu, bo nabór do nich gwarantuje spokojny byt szkole. Jeszcze się nie zdarzyło, przynajmniej w przypadku Stalowej Woli, by do którejś klasy mundurowej zabrakło chętnych. Ba, zawsze jest ich nadmiar.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości.

Jerzy Mielniczuk

do “Koniec mundurowej wojny”

  1. ROMAN

    no Panie redaktorze ja się nie dziwię ; zawsze było hasło [ za mundurem panny sznurem ] i wtedy w ubiegłym wieku w latach 70-tych jak pamiętam – sam służyłem było tej armii sporo – więc tradycja nie gaśnie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.