Koniec promocji w aptekach

Koniec promocji w aptekach

Od 2012 roku apteki w naszym kraju objęte są zakazem reklamy. Co to właściwie oznacza? Niestety, ustawodawca nie doprecyzował dokładnie co kryje się pod terminem ,,reklama’’ w związku z czym sądy rozpatrują rocznie setki spraw dotyczących tego przepisu.

Co mówi prawo?

Zgodnie z art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego na terenie Polski obowiązuje całkowity zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych: „zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Nie stanowi reklamy informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego”. Przepis ten obowiązuje od 1 stycznia 2012 roku i od samej chwili wprowadzenia budzi wiele kontrowersji i wywołuje liczne pytania. Chodzi przede wszystkim o interpretacje słowa ,,reklama”. Nie istnieją bowiem żadne doprecyzowania dotyczące tego jakie czynności można uznać za działania reklamowe w przypadku aptek.

Definicja na podstawie orzecznictwa

Skoro prawo farmaceutyczne nie wskazuje precyzyjnej definicji terminu reklamy w odniesieniu do aptek to można pokusić się o jej sformułowanie na podstawie orzeczeń sądowych wydawanych w tego typu sprawach. Trzeba bowiem wiedzieć, że adwokaci podają, że na przestrzeni 8 lat obowiązywania przepis wywołał tysiące spraw sądowych, a większość z nich zakończyła się nałożeniem na apteki kar pieniężnych. Po przeanalizowaniu wielu orzeczeń wydanych ramach spraw sądowych z tematyki reklam aptek, jako definicję reklamy punktów aptecznych i aptek można określić każde działanie skierowane do publicznej wiadomości, które zmierza do zwiększenia sprzedaży produktów leczniczych i wyrobów medycznych oferowanych przez daną placówkę.

Przekreślenie ceny złamaniem zakazu reklamy

Jedną z najbardziej znanych oraz najczęściej podawanych, jako przykład absurdalności przepisu o zakazie reklamy, przez adwokatów spraw jest przypadek pewnego właściciela apteki z Podkarpacia. W 2015 roku, podczas kontroli wyszło na jaw, że przy wybranych produktach umieszczono wywieszki cenowe, na których była nowa i stara cena. Ta pierwsza była wykonana wyraźnie większą czcionką, a ta druga została przekreślona. Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał wtedy, że takie działanie jest niedozwoloną reklamą apteki zgodnie z art. 94a.  i w rezultacie inspektor nałożył na właściciela apteki karę w wysokości 1000 zł.

Identyczną decyzję wydał również Główny Inspektor Farmaceutyczny. Przedsiębiorca nie zgodził się z nią i sprawa w 2018 roku trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten zaś stwierdził, że wszelkie promocje, w tym zwłaszcza cenowe, są reklamą towaru i firmy, która ich dokonuje, a przekreślenie starej i napisanie nowej, rzucającej się w oczy, ceny wpasowują się w te kryteria. 

Właściciel apteki uparcie nie dawał jednak za wygraną i złożył wniosek o skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten natomiast wydał wyrok w tej sprawie stosunkowo niedawno, bo w listopadzie 2020 roku. Odrzucił on skargę kasacyjną, a w uzasadnieniu

uwagę, że sposób oznaczenia niektórych produktów w aptece poprzez umieszczenie dwóch cen – z przekreśleniem ceny wyższej i podkreśleniem większą czcionką nowej, niższej ceny – dawał przekaz, że apteka oferuje leki po obniżonych cenach, czym samym stanowił wyraźną reklamę i zachętę do zakupu produktów, a w konsekwencji przyczyniał się do zwiększenia ich sprzedaży i zwiększenia zysków apteki. Orzeczenie to jest prawomocne.