Koniec remontu wiaduktu Śląskiego pod koniec sierpnia

Remont wiaduktu Śląskiego polega na renowacji nawierzchni oraz infrastruktury pobocznej. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Część nawierzchni wiaduktu została już pokryta asfaltem. Drogowcy kilka dni temu rozpoczęli prace na drugiej stronie jezdni.

Od początku lipca trwa remont wiaduktu Śląskiego. Prace polegają m.in. na wymianie nawierzchni jezdni, ale także na remoncie infrastruktury pobocznej. Chodzi o poprawę dylatacji, ułożenie chodników i naprawę balustrad. Jak usłyszeliśmy w poniedziałek, roboty idą szybciej niż się spodziewano i prawdopodobnie zakończą się za niespełna dwa tygodnie.

Wiadukt Śląski od lat jest jednym z najważniejszych odcinków drogowych w Rzeszowie. Łączy on zachodnią część miasta z centrum i stanowi główną trasę wlotową od strony strefy Dworzysko. Codziennie przejeżdżają przez niego dziesiątki tysięcy pojazdów, dlatego co kilka lat jego nawierzchnia musi być na bieżąco utrzymywana. Dlatego też ratusz jeszcze na początku roku podjął decyzję o remoncie infrastruktury, który rozpoczął się 1 lipca. Prace obejmują m.in. renowację nawierzchni oraz elementów pobocznych.

– Jezdnia jest frezowana, drogowcy wymieniają nawierzchnię, poprawiają dylatacje i balustrady wraz z chodnikami – wylicza Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Trwające roboty to drugi etap przebudowy wiaduktu. Przypomnijmy, pierwszy miał miejsce rok temu, przy okazji modernizacji Dworca Lokalnego. Wówczas odmalowano dolną część estakady oraz uzupełniono brakujące tynki.

Od początku lipca na wiadukcie Śląskim w użytkowaniu są tylko dwa pasy ruchu, natomiast na pozostałych dwóch realizowana jest inwestycja. To powoduje lekkie utrudnienia w ruchu. – Pierwsza połowa wiaduktu została już pokryta asfaltem, a drogowcy rozpoczęli prace na drugiej części – podkreśla Chłodnicki. Roboty realizowane są w zaskakująco szybkim tempie, dlatego też zakończenie inwestycji zaplanowano na ostatnie dni sierpnia. – Prace prawdopodobnie zakończą się już za dwa tygodnie – informuje Chłodnicki.

Kamil Lech

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o