Koniec sądów, to koniec powiatów

Fot. Archiwum

LEŻAJSK, PODKARPACIE. Samorządowcy i posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego protestują przeciw likwidacji sądów rejonowych.

Kolejny podkarpacki samorząd protestuje przeciw likwidacji małych sądów rejonowych. Podczas Konwentu Starosty, Wójtów i Burmistrzów Powiatu Leżajskiego zawiązał się Komitet Obrony Sądu Rejonowego w Leżajsku. Również posłowie PSL sprzeciwiają się zamykaniu sądów rejonowych.

Członkowie komitetu uważają, że zmniejszenie rangi sądu do wydziału zamiejscowego otworzy proces kolejnych decyzji zmniejszających rangę leżajskiego powiatu.

Sporządzono apel do ministra sprawiedliwości w sprawie odstąpienia od tych planów. – My mieszkańcy powiatu leżajskiego stanowczo protestujemy z sprawie zapowiadanej likwidacji Sadu Rejonowego w Leżajsku. Przekonani o słuszności naszych argumentów wnosimy do pana ministra apel o zaniechanie działań mających na celu likwidację Sądu Rejonowego w Leżajsku – czytamy w liście do Jarosława Gowina, ministra sprawiedliwości.

- Wszyscy samorządowcy są poruszeni faktem likwidacji Sądu Rejonowego w Leżajsku. Ta decyzja jest niesłuszna i społecznie szkodliwa. Jesteśmy zaniepokojeni, bo zlikwidowano nam urząd celny, a teraz kolej na sąd – mówi Piotr Urban, burmistrz Leżajska.

PSL: to pierwszy krok do likwidacji powiatów

Do protestujących samorządów i obywateli sprzeciwiających się proponowanej przez resort sprawiedliwości reformie sądownictwa dołączyło się Polskie Stronnictwo Ludowe. -  Sprzeciwiamy się pomysłowi Jarosława Gowina, ministra sprawiedliwości, który chce likwidacji 122 małych sądów rejonowych zlokalizowanych w powiatach – powiedział Jan Bury, poseł PSL. – Toczy się obecnie batalia, w których powiatach pozostaną takie sądy, a w których znikną. To może być pierwszy krok do likwidacji powiatów, a być może także sanepidów i prokuratur.

PSL proponuje inne rozwiązanie – na Podkarpaciu powinny pozostać największe sądy rejonowe przy sądach okręgowych w Rzeszowie, Tarnobrzegu, Krośnie i  Przemyślu, a w mniejszych miejscowościach (tam gdzie planuje się ich likwidację: w Nisku, Przeworsku, Leżajsku, Brzozowie, Strzyżowie i Kolbuszowej) powinny być wydziały zamiejscowe tych sądów rejonowych.

***

Tak naprawdę najbardziej będą więc pokrzywdzeni mieszkańcy, bo po likwidacji mniejszych sądów rejonowych, zostaną zmuszeni jeździć aż kilkadziesiąt kilometrów do innych sądów, które będą zlokalizowane najbliżej ich miejscowości. Ministra Jarosława Gowina to jednak nic nie obchodzi i swoją reformę chce wprowadzić utrudniając życie ludziom.

Justyna Paszkiewicz, Mariusz Andres

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.