Koniec taniego paliwa z Ukrainy

Na Ukrainie można kupić paliwo, które dociera tam z …polskiego koncernu. Jest jednak sporo tańsze niż u nas Dlatego chętnych na ogół nie brakuje. Fot. Monika Kamińska

PODKARPACIE. Za dużo paliwa „leje się” do nas z Ukrainy? Celnicy jeszcze bardziej przykręcą paliwowy „kurek”.

Przemyska Izba Celna oficjalnie zapowiada, że jeszcze bardziej dokręci „kurek” z paliwem z Ukrainy. Powód? Pomimo obostrzeń na granicy niektórzy uczynili sobie źródło dochodu ze sprzedaży ukraińskiego paliwa. Kto zostanie na tym przyłapany, musi się liczyć solidnym uderzeniem po kieszeni.

Tylko okazjonalnie, tylko oryginalny bak do pełna i 10 litrów w kanistrze – te zasady przywozu z Ukrainy paliwa obowiązują już od dawna. Mimo to z danych zebranych przez Służbę Celną wynika, że paliwa przywozi się do nas Ukrainy za dużo, a skala procederu rośnie. Celnicy będą z tym teraz walczyć, jak zapowiadają, intensywniej. – Służba Celna szczegółowo analizować będzie wszystkie przypadki częstego wwozu paliwa, a w razie udowodnienia, że paliwo zostało przywiezione w celach handlowych, osoby je wwożące zostaną zobowiązane do uiszczenia należności celno podatkowych – czytamy na stronie internetowej przemyskiej IC. Chodzi, jak podkreślają celnicy, o osoby wielokrotnie przekraczające granicę, które z przywozu paliwa z Ukrainy uczyniły sobie źródło dochodu.

Tajemnicze słowo „okazjonalnie”
- Niech mi ktoś pokaże przepis, który mówi, co konkretnie oznacza termin „okazjonalnie”! – dopomina się Artur (27 l.) spod Przemyśla. – O ile wiem, dwie paczki papierosów z Ukrainy można przynieść sobie „okazjonalnie” raz na dobę – mówi mężczyzna. – A z paliwem, to co ile jest „okazjonalnie”? – dopytuje Artur. Jak się okazuje, to akurat niełatwo jest ustalić. Rzeczniczka IC w Przemyślu przebywa bowiem na szkoleniu, a zastępująca ją osoba prosi o zadanie pytania drogą mailową. No cóż, zapytać zawsze można, co też uczyniliśmy. Rzecz w tym, że tak naprawdę trudno dociec, jaki interwał czasowy obejmuje „okazjonalność”.

Przemyślanin: – Będę kupował paliwo na Ukrainie, bo jest dobre i tańsze
Tak czy owak, przywiezione paliwo wolno wykorzystywać tylko dla potrzeb własnych i swojej rodziny. Nie wolno go odsprzedawać, ani nieodpłatnie odstępować nikomu. Rzecz w tym, że taka odsprzedaż się zwyczajnie nie opłaca. Ceny paliwa na Ukrainie nie są bowiem już tak konkurencyjne, jak kiedyś. Dlaczego więc ludzie wożą? – Bo każdy chce sobie zaoszczędzić, a nasze państwo nas zwyczajnie łupi akcyzą – stwierdza Krystian z Przemyśla, który regularnie tankuje na Ukrainie na własne potrzeby.

Monika Kamińska

do “Koniec taniego paliwa z Ukrainy”

  1. Zosin-Turysta

    Ludzie docenia w końcu Mercedesa, passaty odejdą na zasłużoną emeryturę. Bez gwiazdy nie ma jazdy !!!

  2. P.K

    Pani redaktor, nikt nie jedzie na Ukrainę po paliwo . Wszyscy jadą po papierosy, paliwo jest dodatkowym źródłem dochodu.
    biznes Plan:
    Zorganizować grupę 5 osobową , najlepiej zmotoryzowaną z starymi mercedesami (największe zbiorniki na paliwo). Każdy przywiezie karton papierosów, plus na auto 100 L paliwa.
    Dwa kursy w ciągu dnia i mamy zarobek , taki jak tydzień pracy na budowie.
    Praca na budowie na czarno jest nielegalna.Przewóz papierosów ?

    • Bernadka

      Bardzo stare informacje.Tak bylo kiedyś
      Teraz wyroby akcyzowe można przywiezć raz na 24 godz.Inaczej to przemyt.Ilości też nie te.

  3. rogol

    A jak to bedzie jak ukraina wstapi do uni? Cy paliwo w Polsce stanieje bo jak nie to beda cysternami jezdzic po bezyne na ukraine.

  4. kierowca

    Beda spisywac liczniki pojazdow. Jak kto malo robi kilometrow a duzo tankuje to zmoczyl D U P E !!

  5. abc

    Picu,picu, ten niby CPN istniał kiedyś w Przemyślu koło Lidla, teraz przeniósł się koło Auto Fana i działa dalej, paliwo leje się z plastikowych pojemników 5 litrowych po wodzie mineralnej i wszystko jest OK, jakoś służby tego nie widzą.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.