Koniec z „kopciuchami”

Główną przyczyną zanieczyszczonego powietrza są spaliny pochodzące z kotłów na paliwa stałe w gospodarstwach domowych. Sytuację pogarsza spalanie złej jakości węgla w urządzeniach niespełniających norm. Fot. Wit Hadło

Główną przyczyną zanieczyszczonego powietrza są spaliny pochodzące z kotłów na paliwa stałe w gospodarstwach domowych. Sytuację pogarsza spalanie złej jakości węgla w urządzeniach niespełniających norm. Fot. Wit Hadło

KRAJ, PODKARPACIE. Do lipca przyszłego roku mają zniknąć z rynku piece o niższej niż piąta klasa emisyjności.

1 października 2017 r. weszło w życie rozporządzenie dotyczące kotłów grzewczych. Zgodnie z nim nie można już produkować tzw. kopciuchów, czyli kotłów grzewczych najgorszej jakości, które produkują nawet 20 razy więcej zanieczyszczeń niż kotły nowoczesne.

Te, które zostały wyprodukowane do 1 października 2017 r. będzie można kupić jeszcze do końca czerwca 2018 r. Okres przejściowy ma pozwolić na sprzedaż oraz instalację kotłów wyprodukowanych jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów.

Od lipca 2018 r. w Polsce nie będzie można już produkować ani wprowadzać do obrotu pieców o niższej niż piąta klasa emisyjności. Zakazano też instalować w kotłach rusztów awaryjnych, które służą najczęściej do spalania odpadów komunalnych.

Wsparcie dla mieszkańców – tak, ale już nie w tym roku
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Rzeszowie przygotował program „Przyjazny Dom”, który ma zachęcić do zrezygnowania z przestarzałych pieców. Jego celem jest m.in. ograniczenie emisji szkodliwych pyłów i gazów, zagrażających zdrowiu i życiu mieszkańców Podkarpacia.

Osoby fizyczne mogą otrzymać wsparcie na modernizację kotłowni węglowych w budynkach mieszkalnych na nowe źródło ciepła (kocioł gazowy, kocioł olejowy, kocioł elektryczny, kocioł opalany biomasą, przyłącze techniczne do scentralizowanego źródła ciepła). Mieszkańcy mogą liczyć na dotację w wysokości do 20% kosztów kwalifikowanych, (nie więcej niż 3 tys. zł) lub pożyczkę do 80% kosztów kwalifikowanych, (nie więcej niż 12 tys. zł).

Ponadto WFOŚIGW przewidział wsparcie na zakup i montaż instalacji kolektorów słonecznych, instalacji fotowoltaicznych oraz pomp ciepła. Można się ubiegać o pożyczki w wysokości do 100 proc. kosztów kwalifikowanych (dla kolektorów słonecznych – do 10 tys. zł; dla instalacji fotowoltaicznej – do 30 tys. zł; dla pomp ciepła – do 40 tys. zł).

Jak informuje Alicja Dubas, Kierownik Biura Zarządu WFOŚIGW, w roku 2017 zakończone zostały nabory wniosków w ramach Programu Przyjazny Dom. Wszystkich zainteresowanych zachęca się do bieżącego monitorowania strony internetowej Funduszu. Program realizowany będzie do 2023 r.

Co z uchwałą antysmogową?
W walce z zanieczyszczeniem powietrza miała pomóc uchwała antysmogowa, która określa, jak powinna przebiegać wymiana kotłów węglowych, a także wskazuje, czym zabrania się palić w piecach. Wprowadziły ją już województwa małopolskie i śląskie. Jeszcze w tym roku podobne uchwały mają przyjąć Sejmiki Wojewódzkie na Mazowszu i Dolnym Śląsku. Gotowe projekty mają też województwa łódzkie i opolskie. Rzeszowscy urzędnicy nadal pracują nad projektem. A sama uchwała raczej nieprędko wejdzie w życie.

Zima zbliża się wielkimi krokami. Rok temu stężenie niebezpiecznych pyłów w podkarpackich miastach kilkukrotnie przekraczało normy. Pozostaje mieć nadzieję, że nawet w przypadku braku odpowiednich przepisów, mieszkańcy Podkarpacia postarają się ogrzewać swoje domy w sposób bardziej ekologiczny.

Wioletta Kruk

do “Koniec z „kopciuchami””

  1. Adrian

    Co Wy tu pitolicie ! że wągiel zatruwa zdrowie , mój sąsiad 90 letni był maszynistą parowozu i dalej żyje i na nic nie choruje . Tylko takie zdechlaki komputerowe zdychaja ,ale z braku sportu i ruchu na powietrzu

  2. zbigniew

    od kiedy to spalanie oleju jest ekologiczne , polecam książkę prof,Kordylewskiego ,, paliwa i spalanie ,, gdzie są m.innymi wyniki spalania oleju opałowego . wynik to udokumentowane 2 kartki benzopirenów i podobnych trucizn przy których spalanie węgla to eliksir.Nie widzę kominków z płaszczem wodnym które z powodzeniem ogrzewają za połowę ceny węgla wiele domów iprawidłowo wykonane i zamontowane / częste błędy montażowe / zastępują całkowicie tradycyjne żródła ciepła

  3. Wanesa Kalafior

    ty skończony idioto ,zapominasz ,że zatruwasz przede wszystkim siębie,swoją starą i swoje bachory.Gratulacje za logiczne myslenie-zasluzyłeś na Medal Darwina.

  4. emeryt

    Paliłem śmieciami i różnym gównem i dalej będę palił nie interesuje mnie zdrowie innych

  5. miejski trybun

    a może wzorem innych zachodnich miast ,ograniczyć ,tak na próbę ruch samochodowy w Rzeszowie i wtedy UCZCIWIE POMIERZYĆ stopień zanieczyszczeń powietrza.Wydaje mi się ,że nagonkę na dymiące kominy zorganizowało silne lobby producentów i handlarzy nowoczesnych pieców na wszystko…jak mówią reklamy

  6. klakier

    A co z brudasami, którzy palą śmieci w piecach ?

  7. Tomek

    chętnie zadbałbym o zdrowie, gdyby tez i rządowi na tym zależało. Z chęcią ogrzewałbym gazem, gdyby był tańszy o podatki którymi rząd to paliwo obłożył.

    • Robson

      Pamietaj ze rzadowi na tym zalezy czego wymagaja od niego wyborcy. W koncu chca tam siedziec jak najdluzej. Jak nie bedzie sie mowilo o ekologii i zdrowiu to nic sie nie zmieni.
      A te pare grodzy ktore zaoszczedzisz na nowym piecu, wydasz na lekarza w przyszlosci.

  8. beton

    Jak nie wiadomo o co chodzi to……chodzi o wiadomo co……kasiorkę i to niemałą. Dziś wielu producentów – rzemieślników produkuje kotły solidne(które nie mają drogich certyfikatów), a które nierzadko wytrzymują ponad 20 lat ciągłej eksploatacji i poprawnie eksploatowane nie zanieczyszczają środowiska. Czy są to „kopciuchy” czy nie to o wiele bardziej zależy od tego co się w nich pali a nie od samej konstrukcji. (od konstrukcji zależy sprawność odzysku ciepła). Warunki poprawnego spalania paliw stałych są ogólnie znane: odpowiedni stosunek paliwa i powietrza wraz z odpowiednią temperaturą. Wtedy jest całkowite spalanie opału, niska emisja zanieczyszczeń oraz znikoma ilość popiołu. Inaczej się ma sytuacja, gdzie w dobrych nowoczesnych kotłach palacz szuka oszczędności. Co robi? Ano obniża temperaturę wyjściową (producenci nie zalecają poniżej 55 st. C na wyjściu) do 38-40 st C. Co dalej? Wyłącza dmuchawę, lub ogranicza jej wydajność, następnie przymyka szyber kominowy aby ograniczyć i tak już słaby przepływ spalin. Co jeszcze robi? Moczy węgiel wodą – żeby dłużej się palił itd. itd. Tylko, że spalanie opału w ten sposób ciężko nazwać spalaniem, to raczej duszenie opału, a co za tym idzie ogromna emisja szkodliwych związków węgla, azotu i siarki w tym tlenek węgla czyli czad. Wtedy nie jest dziwne, że przewody kominowe nie wytrzymują, popiołu są ogromne ilości a sam kocioł po ok. 10 latach nadaje się na złom. Zakładam tu, że palacz pali węglem a nie spala śmieci, bo wtedy to do wymienionych substancji szkodliwych dochodzi cała masa związków uwalnianych ze spalanych przedmiotów. A tak na marginesie to wszyscy czepili się węgla a co ze spalaniem drewna? Spalanie drewna nie powoduje smogu???? Otóż powoduje i to bardziej niebezpieczny od smogu węglowego (choć ładniej pachnie). Najlepszym przykładem jest Zakopane – tam węglem to chyba ostatni raz palili za komuny, a smog jest porównywalny z tym krakowskim. Więc pewnie po rozprawie z kotłami węglowymi przyjdzie kolej na kominki i kotły na drewno…..

    • edek2

      w zasadzie spójrzmy też na to z innej perspektywy – zakazuje się używania naturalnego, używanego od stuleci opału. Niedługo nie będzie można palić węglem, drewnem, zostanie tylko gaz. I to wszystko w zgodzie z prawem! Orwell jak się patrzy!

  9. Tomek

    POlak POtrafi. Spawarki w garażach pójdą w ruch. Tzw złotych rączek nie brakuje, materiału też..a chęci siłą rzeczy sie znajdą.Taki garażowy kocioł bedzie kosztował najwyżej jedną czarta tego co ten piątej generacji.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.