Koniec z łamaniem obietnic i drogą na skróty

Akcja “Stop podatkom” ma służyć dwóm celom.

Po pierwsze zmusić polityków by nie łamali obietnic. Przed tegorocznymi oraz poprzednimi wyborami PO zapewniało, że podatków nie chce podnosić, a wręcz przeciwnie obniży je. Co było potem? Może warto przypomnieć. Powiało kryzysem, który nas podobno nie dotknął (bajka o zielonej wyspie) ale premier Tusk przyłożył Polakom podwyżką VAT-u. Teraz coś złego dzieje się w Włoszech a premier zielonej wyspy prawdopodobnie zapowie nam podczas expose, że przez bunga-bunga Berlusconiego będziemy musieli zacisnąć pasa. Tymczasem minister Rostowski zapowiadał przed wyborami, że podatków nie podniesie. Drobna niekonsekwencja?

Druga sprawa, to fakt, że podnoszenie podatków nie naprawia finansów państwa. To tylko powiększanie zawartości worka pieniędzy, którym można szastać. Dzieje się to kosztem obywateli, którzy od państwa dostają coraz mniej, a dają mu coraz więcej. Politycy muszą wziąć się za oszczędności. W pierwszym rzędzie niech zaczną od siebie i administracji państwowej. Podnoszenie podatków to droga na skróty i najgorsza z możliwych, bo gnębiąca zwykłych ludzi.

Trzeba skończyć z łamaniem słowa i łataniem budżetu na skróty czyli przez grabienie obywateli. Zbieranie deklaracji od posłów i potem rozliczanie ich ze słowa przez media i wyborców to jedyna obrona jaką mamy.

PRZECZYTAJ: „STOP rosnącym podatkom”

Artur Gelter

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.