Koniec z niebezpiecznymi skokami na „Żwirowni”

Młodzież nie zdaje sobie sprawy, jak wiele ryzykowała taką zabawą. Ich rodzice mogą teraz odetchnąć z ulgą. Fot. Arkadiusz Rogowski

RZESZÓW. Miasto zlikwidowało w końcu niebezpieczną linę na „Żwirowni”, z której młodzież skakała do wody, ryzykując zdrowiem.

Po raz kolejny po naszej interwencji miasto poszło po rozum do głowy! Już ponad miesiąc temu pisaliśmy o skokach do wody z liny przywiązanej do konaru drzewa na „Żwirowni”. Chwila dekoncentracji bądź urwanie liny mogła skończyć się dla młodych ludzi tragicznie. W końcu zarządca, czyli miasto, zlikwidowało linę, odcinając gałąź, do której była ona przywiązana.

– Szkoda, że już nie ma, bo się fajnie skakało – mówi 12-letni Jurek, który prawie codziennie oddawał kilkanaście skoków. Inne zdanie mają dorośli. – Zawsze mówiłam moim synom, że jak ich tam zobaczę, to więcej na żwirownię nie pójdą. Teraz już nie muszę o tym myśleć – cieszy się pani Bożena.

Naszym zdaniem miasto powinno zapewnić młodzieży na żwirowni “cywilizowany” obiekt do skoków. W przeciwnym wypadku nadal będą powstawać tu niebezpieczne konstrukcje.

Arkadiusz Rogowski

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
TomMariuszHoooLurszulajfk Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tom
Gość
Tom

Uciąć należy gałąź na której umocowana jest linka, to jest żenada, przeciez w kazdej chwili mozna dowiesic nową … kompromitacja miasta, jesli sądzi ze zlikwidowaniem linki zlikwiduja problem. Ryba gnije od glowy.

Mariusz
Gość
Mariusz

HA HA HA tyle mogę napisać, wczoraj byłem na żwirowni i kilka młodych osób już w stanie % alkoholowego w najlepsze skakało do wody na lince, więc „MIASTO NIC NIE ZROBIŁO ” w tym temacie, linke mozna zawiesic w kazdej chwili i tak wlasnie sie dzieje.

HoooL
Gość
HoooL

ha,ha,ha to jest smieszne,przeciez zawsze mozna zawiesic nowa line,niekosztuje to duzo trudu,co innego jak miasto by scielo drzewo ,to wedy napewno niebezpieczestwo zniknie,niedlugo miasto papierki pozbiera na zwirowni i pobiegnie z tym do gazety,a smrodu z zalewu to oni nie czuja?

urszula
Gość
urszula

rychło w czas!

jfk
Gość
jfk

dobrze, że miasto nie zlikwidowało żwirowni