Koniec z wakacyjnym “przechowywaniem” babci w szpitalu

Z roku na rok coraz więcej osób wymagać będzie opieki długoterminowej, a miejsc w zakładach opiekuńczo-pielęgnacyjnych nie przybywa. Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE. Rodzina nie odbiorze pacjenta ze szpitala – zapłaci rachunek

Od 1 lipca szpitale będą mogły pobierać pieniądze od pacjentów, którzy nie wymagają już udzielania całodobowych, stacjonarnych świadczeń zdrowotnych, a nadal z nich korzystają, bo rodzina nie kwapi się z ich odebraniem. Przepis znalazł się w nowelizowanej ustawie o działalności leczniczej. Według dyrektorów szpitali niewiele to zmieni.
- Teraz też, gdy nie ma już wskazań do hospitalizacji, staramy się dojść do porozumienia z rodziną i albo odwozimy chorego do domu albo załatwiamy mu miejsce w zakładzie opiekuńczo-leczniczym – mówi dr Małgorzata Przysada, z-ca dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie.

Starszy pacjent ma wiele chorób
Doktor Przysada zwraca uwagę, na delikatność kwestii “wskazań do leczenia lub ich braku” u ludzi w podeszłym wieku. Przy wielorakości chorób, na które cierpi osoba w starszym wieku zawsze może zdarzyć się bowiem, że pacjent wypisany ze szpitala, za dwa dni może znowu doń trafić (z powodu zaostrzenia objawów innej choroby) lub nawet umrzeć.

Wystawienie faktury za leczenie w okresie niby niewymagającym hospitalizacji mogłoby się wtedy okazać ryzykowne dla placówki, z tytułu roszczeń rodziny.

Doktor mówi, że obecnie mniej jest prób “przechowywania” pacjentów w szpitalu w okresie kiedy rodzina wyjeżdża np. na wakacje. Miejsc w szpitalach jest ograniczona ilość, potrzebują ich osoby chore, a nie ci którzy wymagają tylko pielęgnacji i opieki. Szpitale zatrudniają więc pracowników socjalnych, którzy wkrótce po przyjęciu pacjenta na oddział sprawdzają czy po wyleczeniu będzie miał gdzie wrócić.

***

Nowela więc niewiele zmieni, bo szanse na odzyskanie pieniędzy w wielu przypadkach (na przykład od osób samotnych, pozostających w trudnej sytuacji materialnej lub takich, z którymi rodzina w ogóle się nie kontaktuje) będą znikome. Zamiast dawać szpitalom narzędzie, z którego i tak nie będą mogły korzystać lepiej byłoby pomyśleć nad lepszym zorganizowaniem opieki długoterminowej, bo w starzejącym się społeczeństwie wymaga jej już ponad 1 mln osób, które są niesamodzielne. Tymczasem w placówkach opiekuńczych jest niewiele ponad 100 tys. miejsc.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.