Koniec zapaści w transplantologii?

– Przeszczep od żywego dawcy jest bardziej korzystny dla biorcy narządu chociażby dlatego, że chory nie musi nań czekać latami – mówi dr Wacław Bentkowski, ordynator oddziału nefrologii i dializoterapii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie. Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. W 2012 r. przeszczepiono w Polsce rekordową liczbę 1545 narządów, o 77 więcej niż w 2011 i 198 więcej niż w 2010 roku.

Nadal jednak prawie 2,4 tys. chorych czeka w Polsce na przeszczep: nerki, serca, wątroby i innych narządów. – Tylko na Podkarpaciu na przeszczep nerki czeka ok. 80 – 90 osób – mówi dr Wacław Bentkowski, ordynator oddziału nefrologii i dializoterapii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie. – Kilku żyje dzięki nerce pobranej od żywego dawcy. I takich przede wszystkim pobrań potrzeba więcej, dużo więcej.

Z danych Poltransplantu wynika, że z końcem 2012 r. najwięcej osób czekało na przeszczep nerki – ponad 1,6 tys. Ponad 420 pacjentów oczekiwało transplantacji serca, a ponad 220 – wątroby. Dla tych chorych przeszczep jest jedyną szansą przedłużenia życia. Transplantolodzy szacują, że dla zaspokojenia wszystkich potrzeb już teraz trzeba byłoby co roku przeszczepiać co najmniej 2 tys. nerek, 600 wątrób i 220 serc. To prawie dwa razy więcej niż liczba obecnie wykonywanych przeszczepień. W 2012 r. przeszczepiono 1094 nerki, 314 wątrób i 79 serc.

Musi być więcej pobrań od zmarłych i żywych
Ponad 90 proc. badanych Polaków jest pozytywne nastawionych do transplantacji narządów. NIK pozytywnie ocenił również kwalifikowanie chorych do transplantacji. O ile liczba pobrań od zmarłych powoli, ale się zwiększa wciąż zbyt mało wykonuje się w Polsce przeszczepień od żywych dawców. W 2012 r. wykonano jedynie 51 transplantacji nerek i 13 fragmentów wątroby pozyskanych od osób, które ofiarowały swój narząd.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.