Kontenery, jeśli znikną, to nie szybko

Z naszych informacji wynika, że składowisko kontenerów w Kolbuszowej będzie funkcjonowało jeszcze przez co najmniej cztery lata. Fot. Paweł Galek

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Jan Zuba obiecywał, że kontenery, które wzbudzają tyle kontrowersji, na pewno znikną z Kolbuszowej. Nie doprecyzował jednak kiedy. Jak ustaliliśmy, składowisko rzeczywiście ma zostać przeniesione do Ropczyc, ale stanie się to dopiero za cztery lata i to jak dobrze pójdzie.

Kontenery, które na rampie kolejowej składuje firma z Gdyni, nie od dziś wzbudzają kontrowersje. Mieszkańcy boją się, że mogą w nich być jakieś odpady, chemikalia, albo inne groźne środki. Działalność składowiska odbija się również na stanie ul. ks. Ludwika Ruczki.

Na bocznicy Zakładów Magnezytowych?

Tiry obsługujące to miejsce zostawiają na jezdni sypki materiał, który po zetknięciu się z asfaltem i po wyschnięciu tworzy twardą warstwę. Jeździ się po niej jak po betonie. Dodatkowo jadąc tamtędy, nawet bardzo wolno, wznieca się ogromne tumany kurzu Burmistrz Jan Zuba oświadczył, że los kontenerów w Kolbuszowej jest przesądzony.
– Ta firma stąd odejdzie i skończy się udręka. Rozmawiałem o tym z dyrektorem PKP w Rzeszowie. Inwestor szuka miejsca na terminal w pobliżu autostrady – zaznaczył burmistrz.
Jak ustaliliśmy, kontenery z Kolbuszowej mają przenieść się do Ropczyc. W tym celu ma powstać tam nowy terminal obok bocznicy Zakładów Magnezytowych. Zanim jednak terminal powstanie, musi minąć trochę czasu. Ile dokładnie. Co najmniej cztery lata.
– Z informacji, jakie otrzymaliśmy od szefostwa firmy, przenosiny do Ropczyc odbędą się najwcześniej w 2025 r. Tak więc firma jest w Kolbuszowej 5 lat i pewnie drugie tyle tutaj będzie funkcjonować – powiedział nam jeden z pracowników składowiska kontenerów.

Paweł Galek

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments