Kontrole urzędników w firmie mogą trwać non-stop!

Kontrole w polskich firmach może przeprowadzać aż 40 różnych organów! Fot. Wit Hadło

KRAJ. PODKARPACIE. Naczelny Sąd Administracyjny nie uwolnił przedsiębiorców od gehenny kontroli skarbowej.

- Urząd Skarbowy i Urząd Kontroli Skarbowej to dwa niezależne organy i dlatego każdy z nich dysponuje oddzielnym limitem czasu trwania kontroli – orzekł 9 sierpnia Naczelny Sąd Administracyjny. Oznacza to, że sama tylko kontrola skarbowa w jednej firmie może trwać nawet 96 dni w roku! Kontrole w polskich firmach może przeprowadzać aż 40 różnych organów (m.in. PIP, UOKiK, ZUS, CBA), co oznacza, że mogą one trwać przez cały rok!

Nowelizacja ustawy o swobodzie działalności gospodarczej z 2009 roku miała zmniejszyć uciążliwość kontroli podatkowych, tak by fiskus nie mógł wydłużać kontroli w nieskończoność. Określono, że czas trwania wszystkich kontroli organu kontroli u przedsiębiorcy w jednym roku nie może by dłuższy niż 12 dni roboczych dla mikroprzedsiębiorstw, 18 dla małych przedsiębiorców, 24 dla średnich oraz 48 dla pozostałych.

Okazało się jednak, że przedsiębiorcy i urzędnicy inaczej rozumieją pojęcie “organ kontroli”. W jednej z warszawskich firm 36-dniową kontrolę przeprowadził najpierw Urząd Skarbowy, a po nim Urząd Kontroli Skarbowej. Łączna kontrola przekroczyła ustawowe 48 dni, więc firma uznała, że od 49 dnia była ona już niezgodna z prawem. UKS uznał się natomiast za inny organ kontroli, przyznając sobie oddzielny limit.

Sprawą zajął się najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny, który skłonił się ku interpretacji prawa urzędników. Jego stanowisko potwierdził następnie Naczelny Sąd Administracyjny. W ten sposób UKS i US stały się dwoma niezależnymi organami kontroli, którym przysługują dwa oddzielne limity czasu trwania kontroli

***
Orzeczenie NSA to kolejny cios w polską przedsiębiorczość. Wciąż bowiem może dochodzić do sytuacji, że kontrole urzędników w jednej firmie trwają nieprzerwanie przez 365 dni w roku, z czego aż 96 może prowadzić kontrola skarbowa. Czy w takich warunkach można normalnie prowadzić interes? Czy to zachęca młodych ludzi do zakładania własnej działalności gospodarczej? Nie dziwmy się zatem, że bezrobocie rośnie…

Arkadiusz Rogowski

do “Kontrole urzędników w firmie mogą trwać non-stop!”

  1. ROMAN

    no tak pomysł nie zły- tylko jest problem- woda staje się czysta wszystko widać – problem jest bo firma ma niekiedy prezesa i biuro i tyle i jedzie na podwykonawcach a potem kręci lody- i właśnie taki układ jest teraz – jest mętna woda a w niej ryb nie widać i tak jest cacy- i to się kręci na stole i pod stołem.

  2. K.Bimbała

    Zastanawiam się nad takim drobnym przykładem , który mógł by w/g mnie wpłynąć na mniej kontroli i większą przejrzystość wielu firm budowlanych startujących do wszelkich przetargów wielkich i średnich , gdyby inwestor ogłaszający przetarg musiał uzależnić udział firmy w przetargu od dwóch dobrze sprecyzowanych liczb: 1. potwierdzonej przez ZUS ilości zatrudnionych pracowników . 2./Średniej płacy z okresu 1 roku przed przetargiem.
    Spowodowało by pracę na czarno i możliwość kontrolowania prawidłowości polityki płacowej (zamiast części pod stołem).
    Inwestor na podstawie prostych przeliczeń oferty i kosztorysu miałby czarno na białym czym firma dysponuje , aby dotrzymać warunków umownych i jaka ma stabilność na rynku . Oczyściłoby to atmosferę upadłości firm z byle powodu , zaniżania ofert poniżej stopnia minimalnego zysku , znikły by firmy mające w swych szeregach prezesów i prawników i żadnego własnego potencjału wytwórczego.
    Reasumując te wszystkie instytucje kontrolne , a przede wszystkim PIP są bezradne szczególnie w kwestiach ciężkich i śmiertelnych wypadków w pracy (mało kiedy jest pociągany do odpowiedzialności pracodawca za wypadek na budowie).

  3. ROMAN

    no i proszę 40 organów może węszyć a co z tego jak co chwila coś wychodzi nowego – czyli co – coś tu nie gra nie ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.