Kontrowersje wokół oceny z religii

Od kilku tygodni Zespół Szkół nr 2 jest najbardziej „medialną” placówką oświatową w Kolbuszowej. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Poseł Ruchu Palikota, Armand Ryfiński, złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Kolbuszowej o możliwości popełnienia przestępstwa przez katechetkę z Szkoły Podstawowej nr 2 w Kolbuszowej.

Poszło o kryterium oceniania religii. Zdaniem parlamentarzysty z Radomia, nauczycielka miała bezprawnie rozszerzyć kryteria oceny końcowej z religii, m.in. o codzienną modlitwę i uczęszczanie co niedziele na mszę św.

Sprawa ciągnie się od kilku tygodni, wśród mieszkańców wywołując skrajnie różne emocje. Mirosław Kaczmarczyk (50 l.), dyrektor Zespołu Szkół nr 2 w Kolbuszowej, w skład którego wchodzi SP nr 2, przesłał nam w tej sprawie oświadczenie. Oto jego treść:

„Kryteria oceniania z religii katechetka SP nr 2 opracowała na podstawie dokumentu „Program edukacji religijnej dla klas czwartych szkoły podstawowej” opracowany przez zespół pod kierunkiem ks. Zbigniewa Marka. Zawarte są tam kryteria oceniania z religii. Na str. 50 i 51 znajdują się wytyczne (…). Informuję również, że do tej pory żaden z rodziców nie zgłosił zastrzeżeń do kryteriów oceniania z religii w naszej szkole.”

pg

do “Kontrowersje wokół oceny z religii”

  1. anna

    Moje dziecko poszło wcześniej do szkoły. Jako sześcioletek dopiero poznaje przedmiot religii. Jesteśmy bardzo wierzący i zawsze chodziliśmy do Kościoła a mimo to dziecko jest zniechęcone do lekcji religii. Katechetka na koniec roku wystawiła ocenę dobrą, co w konsekwencji dziecko nie zostało wyróżnione na koniec roku. Inny katecheta, kiedy opowiedziałam mu o zniechęceniu do nauczającego i do przedmiotu poradził mi żeby dziecko wypisać z religii, a między lekcjami będzie miało okienko (czyli będzie wyobcowane na świetlicy szkolnej czy po korytarzu). To jest podejście niepedagogiczne. Nie chcemy zakazywać dziecku nauki, gdyż ono dopiero poznaje religię. Moim zdaniem tekie małe dzieci powinno się raczej zachęcać do religii niż zrażać na samym początku poprzez odpytywanie, uszczypliwe uwagi, surowe oceny. Jako sześcioletnie dziecko był ośmieszany na religii na tle klasy, traktowany jako zło konieczne, a Katechetka nawet nie pokazała dzieciom jak się przyżegnać. Nie dziwi mnie, że masowo ludzie odstępują od wiary, jak byle Katecheta ma się za ziemską świątobliwość a czasem za Pana Boga. Przez takie wszy ludzie są zrażeni do wiary, bo przecież jak sześciolatkowi wytłumaczyć dlaczego katecheta go ośmiesza przy innych dzieciach, jest niewrażliwy, oschły. Jak mogę teraz namówić dziecko do uczestniczenia w lekcji religii bez dodatkowego stresu, zawstydzania. Bez pozytywnego nastawienia katechety nie da rady. Co sam popsuł to teraz musi postarać się by dziecko nabrało do niego zaufania.

  2. Boletz

    To trochę tak jakby w szkole gastronomicznej najlepsze stopnie stawiać tym co najwięcej jedzą.
    Bez sensu ale najważniejsze, że po bożemu. Ewidentny atak na oświatę, Kościół i jedynie słuszną religię.

  3. tomasz

    Niech się pan poseł ruchaPalikota zajmie sprawami większej wagi, nie szuka taniego poklasku, chyba, że nic innego nie potrafi?. Siedzi w radomiu, niech skupi się na problemach radomia.

  4. patriota

    kto to wymyślił żeby do dzieci dopuszczać ludzi o spaczonych poglądach

  5. wicio

    nie dość że nawiedzona to jeszcze popie***lona ta chetka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.