Kontrowersje wokół spółdzielni socjalnej

W Dzielnicowym Domu Kultury w Polance funkcjonować będzie spółdzielnia socjalna. W jej w ramach będą produkowane kanapki do automatów, które staną w szpitalu i w magistracie. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Mieszkańcy protestowali, gdy dowiedzieli się, że w jednym z pomieszczeń Dzielnicowego Domu Kultury w Polance swoją działalność kateringową będzie prowadzić pięć osób.

– Nie wyrażamy zgody na dzierżawę Dzielnicowego Domu Kultury w Polance – napisali w liście do prezydenta ludzie mieszkający w Polance, pod którym podpisało się ok. 200 osób. Władzom miasta jednak pomysł ten się podoba i dlatego zamierzają wynająć lokal członkom spółdzielni socjalnej na preferencyjnych zasadach. – Czemu mielibyśmy nie wspierać działalności, która ma sens i może przynieść wiele korzyści? – pyta Piotr Przytocki, prezydent Krosna.

Władze miasta: – Dajmy im szansę
- Skoro pięć bezrobotnych osób ma jakiś sensowny pomysł na rozkręcenie konkretnej działalności, wzięło sprawy w swoje ręce i zdecydowało się założyć spółdzielnię socjalną, pozyskało przy tym niemałe pieniądze na to przedsięwzięcie, to każdy zdrowo myślący człowiek przyklasnąłby takiej inicjatywie – mówi Tomasz Soliński, zastępca prezydenta Krosna.

Właścicielem Dzielnicowego Domu Kultury w Polance jest miasto. W czerwcu ub. roku na sesji Rady Miasta Krosna radni wyrazili zgodę na dzierżawę budynku.

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.