Kopią koryto sztucznej rzeki

Na razie są tu tylko druciane zasieki, ale gdy zostaną zdjęte, przed spacerującymi po parku, rozleje się strumień rwącej wody. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Studenci biegnący z akademików do centrum miasta, będą od jesieni nie tylko pokonywać tory kolejowe, ale jeszcze przeskakiwać strumyk. I będą przy tym nagrywani.

Miejski park, co prawda tylko trochę większy od większego skweru w innym mieście, został przegrodzony w poprzek drucianymi zasiekami. W pasie „ziemi niczyjej” pojawili się robotnicy z łopatami i koparki. To początek budowy sztucznego strumienia, który swym szumem będzie umilał spacery stalowowolanom. Niektórym od razu zrobiło się niemiło, bo budowa strumyka pochłonie – bagatelka – 3 mln. złotych. – To San nie wystarczy? – z przekąsem pytają przeciwnicy takiego upiększania miasta.

Ano nie wystarczy i sprawa jest już przesądzona. Została przesądzona kilka lat temu, gdy miasto zaczęło starania o unijne pieniądze na rewitalizację centrum. Pieniądze dostało i teraz musi drobiazgowo realizować to, co architekci narysowali, chcąc jak najbardziej zwrócić uwagę unijnych urzędników na swoje pomysły.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości

Jerzy Mielniczuk

do “Kopią koryto sztucznej rzeki”

  1. latexkoloratex

    postawić tam kosciół i wielga plebanię

  2. pisiek

    Jełopie tylko tyle umiesz?

  3. olek

    precz z PO em !

  4. rysiek

    precz z PiS em !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.