Korea Północna przeprowadziła próbę atomową

Południowokoreański instytut meteorologiczny zarejestrował wstrząsy podziemne. Ich epicentrum znajdowało się na północnym krańcu Korei Północnej. Fot. PAP

PHENIAN. Komunistyczny reżim gra światu na nosie.

Reżim północnokoreański przetestował zminiaturyzowany ładunek atomowy. Oznacza to dla USA potencjalnie poważne zagrożenie i zmianę reguł gry.

Do próbnej eksplozji ładunku atomowego doszło na północnym krańcu Korei Północnej w poniedziałek nad ranem czasu polskiego. Phenian w oficjalnym komunikacie oznajmił, że próba była sukcesem. Ładunek miał być „zminiaturyzowany” i o „większej sile” niż wcześniejsze.

Na podstawie analizy sztucznego trzęsienia ziemi wywołanego eksplozją, ministerstwo obrony Korei Południowej podało, iż moc ładunku wynosiła od sześciu do siedmiu kiloton.

Dla porównania, eksplozja bomby zrzuconej przez Amerykanów na Hiroszimę zrujnowała centrum miasta mocą około 15 kiloton, czyli równowartością 15 tys. ton trotylu. Najsilniejsze ładunki termojądrowe mają moc dziesiątek megaton. Rekordowa radziecka eksperymentalna bomba „Car” wytworzyła energię równoważną około 50 milionów ton trotylu.

Mała bomba
Kluczowym pytaniem w przypadku północnokoreańskiego testu jest nie sam jego rozmiar, ale technologia zastosowana przy budowaniu ładunku. Przy podziemnych eksplozjach atomowych moc nie musi być duża, aby osiągnąć założone cele badawcze. Na dodatek większe ładunki wymagają znacznych ilości cennych materiałów rozszczepialnych, które dla Korei Północnej są bardzo trudne do zdobycia.

Tym, co wzbudza największe zaniepokojenie, jest to, że oficjalnie Phenian twierdzi, iż bomba była „zminiaturyzowana”. Wielkość bomby atomowej ma kluczowe znaczenie przy jej praktycznym wykorzystaniu. Przy obecnej proliferacji technologii jądrowych zbudowanie prostego ładunku nie jest wielkim wyzwaniem. Znacznie trudniejsze jest jego zmniejszenie na tyle, aby można było go umieścić na przykład na rakiecie lub podwiesić pod samolotem.

Korea ma rakietę
Jeśli naukowcom Kim Dzong Una rzeczywiście udało się dokonać daleko idącej miniaturyzacji, to atomowe zagrożenie ze strony Korei Północnej staje się poważne. W USA może to budzić zaniepokojenie w połączeniu z udanym wystrzeleniem w grudniu 2012 roku północnokoreańskiej rakiety Unha-3, która zdołała wynieść na orbitę mały obiekt.

Klucze do rozwiązania problemu znajdują się w rękach przywódców Chin. Bez wsparcia politycznego i gospodarczego Pekinu północnokoreańska dyktatura nie przetrwa. Grudniowe wystrzelenie rakiety i obecna próba atomowa wywołały irytację i niezadowolenie Chińczyków, którzy byli im oficjalnie przeciwni. Być może sytuacja dojrzała więc do zmiany.

tvn24.pl/ps

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.