Koreańczycy nie uratowali „Ceramiki”

Historia wypalania cegły w Harasiukach sięga XIX w., ale nigdy nie było tak źle jak teraz. Fot. Autor

HARASIUKI, NISKO. Z końcem czerwca zamkną hale produkcyjne i nie wiadomo, kiedy je otworzą. Rośnie bezrobocie w powiecie, gdzie stopa bezrobocia jest i tak rekordowa.

Nie pomógł zaciąg taniej siły roboczej z Korei Północnej. Harasiucka „Ceramika” wygasza produkcję i zwalnia prawie całą załogę. Właściciele twierdzą, że w firmie trzeba wymienić całą linię produkcyjną, a po co ludzie w fabryce cegieł, gdy cegieł nie będzie się wypalać… Ze 161-osobowej załogi pracę straci 134. pracowników. Takie zwolnienia dobiją i tak „leżący” rynek pracy w powiecie, który charakteryzuje się najwyższym bezrobociem na Podkarpaciu.

Tego można było się spodziewać po ubiegłorocznych ruchach kadrowych w spółce. Pracodawca nie przedłużał miejscowym tzw. umów śmieciowych i do Harasiuk przywiózł Koreańczyków. Nikt dokładnie nie wie ilu Azjatów pracowało w „Ceramice”, bo byli pilnowani, mieszkali nad halą produkcyjną i z nikim się nie kontaktowali. Nie wiadomo też, kiedy wyjechali.

Zwalniani zgodnie z prawem

Jakiś czas temu do powiatowych urzędów pracy, m.in. w Nisku i Biłgoraju (lubelskie) wpłynęło zawiadomienie o zamiarze zwolnień grupowych. Zarządca Przedsiębiorstwa Ceramiki Budowlanej „Ceramika Harasiuki” informował, że musi przeprowadzić modernizację przestarzałych linii produkcyjnych, a że to trochę potrwa, musi zwolnić 71 pracowników z pow. niżańskiego, 52 z biłgorajskiego i jednego z pow. rzeszowskiego. Wszyscy zostaną zwolnieni zgodnie z prawem, dostaną stosowne wypowiedzenia uzależnione od stażu pracy. Zgodnie z prawem, nie znaczy że obędzie się bez dramatów. To największy pracodawca w gminie i pracę w „Ceramice” miały całe rodziny, które teraz zostaną bez źródeł utrzymania.

Ciekawe jest to, że właściciel „Ceramiki” zawiadamiając PUP-y o zamiarze zwolnień grupowych, złożył też zapotrzebowanie na …pracowników. Chce na umowy terminowe zatrudnić kilkunastu pracowników, głównie operatorów wózków widłowych, koparek i kierowców ciężarówek. Pawdopodobnie chodzi o to, by do czasu zamknięcia zakładu, czyli do końca czerwca zrobić zapasy produkcyjne, które pozwolą choćby na śladową obecność „Ceramiki” na rynku, gdy firma będzie modernizowana. Są to tylko przypuszczenia. Władze spółki są w Krakowie i nie rozmawiają z dziennikarzami. Sytuacja w Harasiukach jest na tyle poważna, że debatowano o niej na niedawnej Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.

Znów wyjadą za pracą

Przeszło siedemdziesięciu bezrobotnych, którzy po 1 lipca powiększą kartoteki PUP w Nisku przyczyni się do i tak rekordowego bezrobocia. Od kilku miesięcy Nisko jest na czele listy bezrobocia w województwie. Bez pracy jest tu co czwarta osoba w wieku produkcyjnym. Nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle, „Ceramika” w przyszłości będzie produkować cegły i pustaki. Nawet gdyby, to zwalniani dziś pracownicy do tego czasu i tak będą szukać pracy żeby żyć. W pow. niżańskim dla nich jej nie ma. Najbliżej jest ona w sąsiednim województwie (w Biłgoraju stopa bezrobocia nie sięga 8 proc.), a jeżeli nie, to w sąsiednich krajach.

Jerzy Mielniczuk

do “Koreańczycy nie uratowali „Ceramiki””

  1. polak

    Koreańczyki to żadna tania siła robocza bo mają lepiej od polaków tam pracujących. Nie mieszkali tylko mieszkają nadal bo nie wszyscy wyjechali. Lini produkcyjnej właściciel nie wymieni bo on nie inwestuje w swoje zakłady tylko doprowadza ich do bankructwa.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.