Korki jak były, tak są

Jest bezpieczniej, ale wcale nie łatwiej - skarżą się kierowcy

RZESZÓW Ruch na skrzyżowaniach, mimo prób jego upłynnienia, nadal pozostawia wiele do życzenia

Dlaczego w Rzeszowie jest tyle skrzyżowań ze źle ustawionymi sygnalizatorami świetlnymi? Co z lewo- i prawoskrętami? Na te pytania stara się odpowiedzieć coraz większa liczba kierowców poruszających się po drogach stolicy Podkarpacia.

Eksperci porównują ruch drogowy miasta do ruchu płynącej rzeki. Ich zamierzeniem jest wprowadzanie takich usprawnień, aby jej prąd był w jak najmniejszym stopniu przerywany wszelkimi kamyczkami czy zaporami. W ostatnim czasie zamontowano w Rzeszowie kilka nowych sygnalizatorów. Czy naprawdę udało się polepszyć sytuację?

Miało być lepiej, a jest…

Skutki możemy obserwować m. in. na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Staromiejskiej. – Po co instalować światła, które nie poprawią, a wręcz pogorszą już istniejącą sytuację – oburza się pan Piotr z Rudnej Małej. – Teraz tworzy się jeszcze większy zator do skrętu w lewo – dodaje. Zbulwersowany kierowca mówi o utrudnieniach w możliwości zawrócenia lub skrętu w lewo z ul. Warszawskiej w ul. Staromiejską.

Sprawdziliśmy. Rzeczywiście, w godzinach szczytu kolejka oczekujących w tym miejscu sięga łącznika z ul. Miłocińską. Połączenie potrzebnych sygnalizatorów ze zbyt krótkim lewoskrętem skutkuje praktycznym wyłączeniem jednego z pasów ruchu w kierunku centrum miasta.

Podobnie sytuacja wygląda na skrzyżowaniu al. Niepodległości z ul. Mieszka I. Pojazdy nadjeżdżające od al. Rejtana, chcące skręcić w lewo, niepotrzebnie są wstrzymywane przez zwykły sygnalizator. Zastosowanie sygnalizacji kierunkowej lub chociaż modyfikacja faz znacznie poprawiłaby sytuację w tym miejscu.

Adam Gajewski, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, mimo kilkukrotnie podejmowanych prób, zarówno przez sekretariat jak i telefon komórkowy, nie znalazł czasu na rozmowę.

Montaż świateł, przebudowa skrzyżowań mają usprawniać ruch i zwiększać bezpieczeństwo. Należy dążyć, aby oba cele były osiągane. Nie jedynie ten drugi.

Paweł Malinowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.