Korki na placu Śreniawitów nadal będą. A wystarczyłoby wprowadzić jedno rozwiązanie

Kierowca białego samochodu dostawczego chce skręcić w lewo, ale jednocześnie blokuje cały ruch na lewym pasie. A wystarczyłoby nadrobić 200 metrów drogi i przejechać przez skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Fot. Autor

RZESZÓW. Najprostsze i praktycznie nic niekosztujące rozwiązanie drogowe nie interesuje władz Rzeszowa.

Jak można rozładować korki w Rzeszowie? Czasem prostymi i drobnymi sposobami niekosztującymi miasto zupełnie nic. Przykładowo, w godzinach szczytu prawdziwym koszmarem dla kierowców są ci, którzy zamierzają skręcić z placu Śreniawitów w ul. Szopena. Jeden samochód potrafi stworzyć korek, a wystarczyłoby podjechać zaledwie 200 metrów dalej i przejechać na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną. – Nie jestem za takim pomysłem. Należy uczyć kultury jazdy kierowców, którzy tym samym powinni wpuszczać skręcających – mówi Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego zarządu Dróg w Rzeszowie.

O problemie z blokowaniem placu Śreniawitów Super Nowości piszą już kilka lat. Sprawa dotyczy tych, którzy jadą od ul. Dąbrowskiego lub Hetmańskiej w kierunku mostu Zamkowego. Są tam dwa pasy ruchu i w godzinach szczytu lewy pas jest notorycznie blokowany przez jedno lub dwa auta. A blokowany jest, ponieważ kierowcy na skróty chcą przejechać przez ulicę Szopena i wyjechać w pobliżu budynku filharmonii. My od zawsze proponujemy, żeby władze miasta postawiły zakaz skrętu na placu Śreniawitów, w zamian – tak jak zresztą robi to duża część kierowców wystarczyłoby pojechać 200 metrów dalej na skrzyżowanie ze światłami.

Kilka lat temu pisaliśmy, że prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc uważa, że to dobry skrót dla kierowców, dlatego nie jest za zakazem skrętu. Efekt jest taki, że przy wyjeździe z owego skrótu, kawałek dalej przy budynkach filharmonii, kierowcy mają kolejny problem z włączeniem się do ruchu.

Przez kilka lat żaden z dyrektorów od spraw dróg w Rzeszowie nie był przychylnie nastawiony do naszego pomysłu, wbrew temu, co uważa większość kierowców. Jak jest teraz? – Na razie nie będziemy wprowadzać żadnego zakazu skrętu w lewo, ale będziemy o tym myśleć reorganizując ruch na placu Śreniawitów – mówi dyrektor Magdoń. – Osobiście uważam jednak, że przydałoby się więcej kultury jazdy wśród kierowców, bo gdyby wpuszczali skręcających, to nie tworzyłyby się korki – dodaje.

Grzegorz Anton

do “Korki na placu Śreniawitów nadal będą. A wystarczyłoby wprowadzić jedno rozwiązanie”

  1. rzeszowianin

    problem na tym skrzyżowaniu dotyczy też innego skrętu: osoby jadące od Galerii Graffica w kierunku Dąbrowskiego lub Hetmańskiej stoją w korku ponieważ niektórzy nie myślą i stają tylko na prawym pasie a przecież lewy cały wolny.

  2. mieszkaniec

    Mnie zastanawia dlaczego na ul. Partyzantów Urzad Pracy zagarnał chodnik pomalowal swoje pasy i zrobił sobie parking oczywiscie nie dla petentow lecz dla urzednikow, a piesi ida ulica obecnie bardzo ruchliwa od otwarcia mostu sw. Józefa. parkowane auta nie pozwalaja przejsc a i zaslaniaja widocznosc jadacych aut od mostu

  3. kierowca swiatowy

    Z koleji warto sie przygladnac ul. Bardowskiego jadacy nia kierowcy do centrum stoja w gigantycznych korkach a przeciez mogliby moc zjechac w strone kolei skrecajac w prawo gdzie dawniej byl dworzec MPK a obecnie pusty plac z ktorego odjezdza kilka MPK

  4. Janusz

    Kultury jazdy nie należy uczyć kierowców. Należy odsuwać od władzy ludzi z ratusza którym pozostała jedna szara komórka i nawet nią nie potrafią się posługiwać !!!!!. Nie potrafi staruch zrozumieć, że to nie my mamy jemu służyć a on NAM !!!. Czas najwyższy roz…lić to szemrane towarzystwo – taczki i na śmietnik

  5. clonx

    najlepiej zlikwidowac szopena w takim razie;]

  6. www

    Taaaa….. wprowadźmy zakaz i fotoradar. I jeszcze szlaban.

  7. Piotr

    To samo na ulicy Kolejowej. Kiedyś była to ulica z obowiązkiem jazdy w lewo. Ktoś chciał coś usprawnić ,ale zapchał tą ulicę, bo wystarczy jeden samochód chcący skręcić w prawo i wszyscy pozostali stoją bo w tym czasie przechodzą piesi. Głupota i skrzydełka = gołębica.

  8. monnica

    „Należy uczyć kultury jazdy kierowców, którzy tym samym powinni wpuszczać skręcających – mówi Piotr Magdoń ” -wy jestescie raczej od lania asfaltu a z kulturą macie niewiele współnego więc sami nauczcie sie kultury a nie uczcie innych – boicie sie Ferenca aby was nie wywalił na zbiry pysk wiec bredzicie o kulturze nie mając o tym pojęcia

  9. kierowca

    problem na tym skrzyżowaniu dotyczy też innego skrętu: osoby jadące od Galerii Graffica w kierunku Dąbrowskiego lub Hetmańskiej stoją w korku ponieważ 1 osoba chce skręcić do zamku, zanim ktoś ja przepuści to na lewym pasie (w godz szczytu) robi się korek na 20-30 samochodów!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.