Kostka w parku Inwalidów Wojennych się zapada

Nowo położona kostka po zimie jest nierówna i miejscami się zapada. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Wiosną zeszłego roku zaczęła się rewitalizacja Parku Inwalidów Wojennych przy ul. Dominikańskiej. Pisaliśmy wówczas o niezgodnościach, jakie występują między zadaniami określonymi w ogłoszeniu o zamówieniu a faktycznie wykonywanymi przez robotników.

Dokładnie chodzi o stary asfalt, który miał zostać usunięty. Jednak zamiast zdjąć starą nawierzchnię, położono na nią nową kostkę. Kiedy wytykaliśmy niezgodności Maciejowi Chłodnickiemu, rzecznikowi prezydenta, od jego pracownicy, Katarzyny Pawlak, dostaliśmy maila z wyjaśnieniami, że zmiany w pracach zawarte są w aneksie. Problem w tym, że ten aneks nie istnieje, a przynajmniej nie widnieje w Biuletynie Informacji Publicznej.

Rewitalizacja parku zakończyła się w sierpniu ubiegłego roku, ale już widać, że robota nie została dobrze wykonana.

– Proszę zwrócić uwagę, jak wygląda nawierzchnia wykonana z kostki brukowej po kończącej się właśnie zimie – pisze do nas nasz Czytelnik, pan Marek. – Po ostatnim spacerze moim oczom ukazał się skutek opisywanych zaniedbań w wykonawstwie nawierzchni. Kostka w wielu miejscach uległa wybrzuszeniu i pojawiły się liczne nierówności.

Sprawdziliśmy stan kostki i rzeczywiście po zimie widać, czym skutkuje ułożenie kostki na nieprawidłowym podłożu. Co na to rzecznik prezydenta? Nie odbiera od nas telefonów.

Warto przypomnieć, że koszt całej inwestycji to 1,5 mln zł, a wykonawcą jest Miejskie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów.

bsz

8
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
AndrzejemigrantPiotrKarololo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Gość
Andrzej

Z tymi drzewami to faktycznie przegięcie. Niby zmodernizowali park, nadając mu „japoński” charakter a stare drzewa z łamiącymi się gałęziami wiszą nad alejkami i nikt z tym nic nie robi.

Czy to tak trudno przyjść i zrobić z tym porządek?

emigrant
Gość
emigrant

Zlodzieje zrobili fuszerke i kase zwineli.
Polska Robota ! Tak zaczyna sie mowic na zachodzie !!

Piotr
Gość
Piotr

To dobrze. Moze przy okazji poprzycinają gałęzie tych starych drzew i wypompują wodę wokół tych cokołów. Gdyby tak jeszcze zajęli się tymi menelami okupującymi ławki na drodze dzieci do szkoły ,to byłby szcyt innowacji.

Karol
Gość
Karol

Bardzo dobrze, że opisujecie takie sprawy. Szkoda tylko, że Chłodnicki nie ma odwagi przyznać, iż inwestycja została spartaczona. Powinni oddać do kasy miasta te 1,5 bańki.

olo
Gość
olo

zasypią piaskiem i po temacie

ROMAN
Gość
ROMAN

no i znowu matolstwo robiło inwestycje – a wystarczyło wysłać jakiegoś nieuka na delegację do Włoch aby zobaczył jak się robiło drogi i trakty w czasach Imperium Rzymskiego – które do dzisiaj – przykryte asfaltami funkcjonują- był to geniusz osiągnięć budownictwa inżynieryjnego [ chyba gdzieś 70 tyś. kilometrów na trzech kontynentach ]a zaczęto je budować już w IV. w p.n. erą. budowano; mosty/ nasypy/ wiadukty/ przekopy / tunele / to tyle w kwestii przypomnienia – a u nas gupiej alejki nie potrafią zrobić raz a dobrze – i jacy to fachowcy , odpowiem do „D”- a za tą kasę to… Czytaj więcej »

Łukasz
Gość
Łukasz

Z platynową inkrustacją

Łukasz
Gość
Łukasz

Kosiorowski spaprał robotę, kasę zwinął, a Ferenc kolesiowi krzywdy nie zrobi. Zamiecie wszystko pod dywan i da Kosiorowskiemu następną intratną robótkę za miejskie ciężko pożyczone pieniądze. No i jeszcze obaj panowie będą pyszczyć na Super Nowości, że wywlekają na światło dzienne ich niecne sprawki.