Kosztowne wojaże miejskich urzędników

Pomysł budowy korągłej kładki dla pieszych został przywieziony z Szanghaju. Miał być “strzałem w dziesiątkę” polegającym na odseparowaniu pieszych od ruchu kołowego oraz zmianie organizacji ruchu na skrzyżowaniu al. Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką, a okazał się fiaskiem kosztującym mieszkańców 12,4 mln zł, choć w 2010 roku mówiło się o kosztach rzędu 5 mln zł. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Jeżdżą po świecie za pieniądze podatników i szukają inspiracji. Kto? Rzeszowscy urzędnicy.

Trzyosobowa delegacja z Urzędu Miasta Rzeszowa z prezydentem Tadeuszem Ferencem na czele kilka dni temu wróciła z wycieczki do Dubaju. Włodarze miasta jeżdżąc po świecie za publiczne pieniądze szukają inspiracji, które mogą przelać na grunt miejski. Mamy już okrągła kładkę (12,4 mln zł) z Szanghaju i kwiatowe kosze na śmieci z Dubaju, które stanowią raczej wątpliwą i kosztowną atrakcję w mieście. Co tym razem spodobało się prezydentowi?

Z tym pytaniem, z racji tego, że rzecznik prezydenta, Maciej Chłodnicki, był nieuchwytny, zwróciliśmy się do dyrektora Wydziału Architektury UM Rzeszowa, Andrzeja Skotnickiego, który towarzyszył prezydentowi w Dubaju. – O to, co zrobiło wrażenie na prezydencie proszę pytać jego – odpowiedział wymijająco. – A co zainspirowało pana? – Dubaj jest pięknym miastem. Podoba mi się w nim wszystko: najnowocześniejsze budownictwo, najwyższa jakość, jeśli chodzi o formy architektoniczny, sposób rozwiązywania problemów komunikacyjnych, kultura mieszkańców i to, z jak wielkim szacunkiem podchodzą do swojej historii – mówi Andrzej Skotnicki.

Co spodobało się urzędnikom na tyle, że chcieliby to wprowadzić w Rzeszowie? Jak udało się nam dowiedzieć, prezydent zafascynował się ogromnymi nośnikami reklamowymi, które w Dubaju zastępują ekrany akustyczne. Chciałby, o ile będzie to możliwe, postawić je np. przy łączniku. Interesujące wydało się także wprowadzenie klimatyzowanych przystanków autobusowych czy kolejki miejskiej.

Zbędne wojaże
Mieszkańcy sceptycznie podchodzą do wojaży urzędników miejskich, które finansowane są z ich podatków. – Pytanie jest takie, czy na pewno po inspiracje “kubłami na śmiecie” trzeba było jechać aż do… Dubaju? – pytają. – Urzędnicy pchają się do Chin czy Dubaju, a nie przyszło żadnemu do głowy, aby wybrać się np. na coroczną konferencję Interakcja – Integracja do Kopernika właśnie, żeby tam nawiązać kontakty i podpatrzeć to i owo. Zwłaszcza, że z tzw. ściany wschodniej z miast np. takich jak Lublin byli przedstawiciele. Z Podkarpacia, poza Stalową Wolą, zero – pisze jeden z Internautów.

Ostatni wyjazd dwójki pracowników Urzędu Miasta (dyrektora Wydziału Architektury i pracownicy) do Dubaju kosztował budżet miasta 10 tys. zł. Delegacja prezydenta została opłacona w z pieniędzy Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, która jest organizatorem wyjazdów dla przedstawicieli województw wschodnich w ramach tzw. misji gospodarczej.

***
Podróże rozwijają – to fakt. Ale mieszkańcy słusznie zauważają, że inspiracji nie trzeba szukać prawie 6 tys. km od Rzeszowa, tym bardziej że koszty pokrywane są z pieniędzy podatników. Jeśli już urzędnicy chcą “podglądać inne cywilizacje”, jak to ładnie ujął kiedyś jeden z bliskich współpracowników prezydenta, to w dobie dzisiejszej techniki można robić to nie ruszając się z domu. No chyba, że szuka się tylko pretekstu, do wycieczki.

Ewelina Nawrot

do “Kosztowne wojaże miejskich urzędników”

  1. ROMAN

    ja mam propozycje; lot na Marsa w jedną stronę – kto jest za ?

  2. Żak

    Wysłać dziadka na Madagaskar razem ze wszystkimi emerytami z Ratusza, bo młodzież ambitna, zdolna i dobrze wykształcona siedzi na bezrobociu.

  3. Kulfon

    Teraz wiecie skąd takie ceny śmieci w Rzeszowie ? Jedne z najwyższych w kraju.

  4. kj

    Wywindowali opłaty za śmieci i jest za co jeżdzić.

  5. rara

    Dlaczego takie rzeczy mnie juz nie dziwią…Czyli zdaniem Skotnickiego u nas w biednym Rzeszowie brak nowoczesnego budownictwa, nowoczesnych form rozwiązywania problemów komunikacyjnych i oczywiście brak kultury mieszkańców…SZKODA SŁÓW

  6. wiesiek

    Może by do Moskwy się wybrali Tow.partyjni? Nas społeczeństwo pół wieku przekonywali o wyższości ustroju kamunistycznego nad kapitalistycznym a sami wybierają kapitalistyczny nawet dla swoich dzieci i zachwycają się

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.