Kowal zawinił, cygana powiesili

- Dyrekcja szpitala o zaleceniach inspektoratu farmaceutycznego wiedziała od dawna, ale nie robiła nic, albo prawie nic by to zmienić.

Dopiero gdy straciło półtora milionowy kontrakt wykonuje gwałtowne ruchy by go odzyskać. Za wieloletnie zaniedbania najwyższą cenę, jak zwykle, zapłacą pacjenci, może nawet swoim życiem.

PRZECZYTAJ: „Chorzy na raka wyrzuceni ze szpitala”

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.