Krajobraz po inauguracyjnej klęsce


Patryk Wojdyło (nz.) był, obok Mateusza
Szczepaniaka,
jedynym krośnieńskim żużlowcem, który w Rybniku wygrał indywidualnie bieg. Fot. Wilki Krosno

Nie tak kibice i żużlowcy Cellfast Wilków Krosno wyobrażali sobie ligową inaugurację sezonu 2021. Podkarpacki beniaminek dostał tęgie lanie na torze w Rybniku, gdzie przegrał z jednym z głównych faworytów do awansu, tamtejszym ROW-em, aż 27-63. Czasu na wyciągnięcie wniosków z tej klęski będzie jednak sporo, bowiem najbliższy mecz Wilków z Polonią Bydgoszcz został przełożony na 2 maja.

– Do Rybnika jedziemy nie powalczyć o zwycięstwo, a jedziemy wygrać. Mamy bardzo mocny zespół i jesteśmy świadomi naszej mocy. Zatem z otwartą przyłbicą podejmuję wyzwanie – mówił przed wyprawą na Górnym Śląsk z optymizmem w głosie Grzegorz Leśniak, prezes klubu z Krosna. Jednak zarówno jemu, jak i krośnieńskim żużlowcom mina zrzedła zapewne bardzo szybko, bowiem już po trzech biegach niedzielnego meczu Cellfast Wilki przegrywały 3-15. Krośnianie mieli problemy ze znalezieniem odpowiednich ścieżek na rybnickim torze i nawet w przypadku wygranego startu, chwilę później dali się oni objeżdżać rywalom. O różnicy klas, jaka dzieliła obie drużyny w tym spotkaniu świadczy fakt, że goście tylko raz byli w stanie wygrać drużynowo bieg (4-2 w 13. wyścigu – przyp. red.), a zaledwie dwa razy żużlowcy z Krosna przekraczali linię mety na 1. miejscu. – Łolaboga! Według kalendarza lanie miało być dopiero jutro, ale ROW zlał nas już dzisiaj. Wynik 63:27 mówi wszystko… To był dopiero pierwszy mecz i jeszcze cały sezon przed nami, więc oczywiście się nie poddajemy. Mój wynik w tym meczu to 6 punktów (3,0,2,0,1). Pewnie nie wygląda to najlepiej, ale uwierzcie mi, robiłem co mogłem. Nie było dziś prędkości! Teraz zapominam już o tym meczu i myślami jestem przy kolejnym. Bądźcie dalej z nami, Wilkami – napisał po niedzielnym meczu w mediach społecznościowych Patryk Wojdyło, który, obok Mateusza Szczepaniaka, był jedynym krośnieńskim żużlowcem, który wygrał indywidualnie bieg. Generalnie krośnieńscy seniorzy jeździli na podobnym poziomie, z wyjątkiem Petera Ljunga. Szwed, typowany na lidera podkarpackiego beniaminka, bardzo słabo zaprezentował się już w czwartkowym sparingu w Częstochowie, gdzie nie zdobył punktu. W niedzielę w Rybniku jego postawa również pozostawiała wiele do życzenia, o czym najlepiej świadczy skromny dorobek punktowy (0,1,1,1). Jak na zawodnika tej klasy, to zdecydowanie za mało. – Oczywiście jesteśmy smutni po tej inauguracji. Rybniczanie pokazali, jaką siłą dysponują na swoim dobrze znanym torze, a nasi zawodnicy nie zdołali nawiązywać walki z faworytami ligi. Na pewno będziemy wyciągać wnioski, bo takie mecze nie mogą nam się zdarzać. Z jednej strony trudno jest się pogodzić z tak wysoką porażką, a z drugiej dobrze, że przytrafiła się już teraz, a nie w jakimś decydującym meczu. To dla nas kubeł zimnej wody, który najbardziej powinien podziałać na zawodników. Będziemy z nimi rozmawiać i analizować, dlaczego tak słabo zaprezentowali się w Rybniku. Musimy wyciągnąć wnioski i bardzo intensywnie przepracować najbliższe dni przed kolejnym ligowym spotkaniem. Jako beniaminek płacimy frycowe, ale to żadne wytłumaczenie. Czas goi rany i musimy je wyleczyć przed meczem z Orłem Łódź, żeby tym razem uradować naszych kibiców – skomentował niedzielną porażkę Michał Finfa, menedżer krośnieńskiej drużyny, cytowany przez oficjalną stronę internetową Cellfast Wilków Krosno. Przed nią teraz wolny weekend, bowiem z powodu prac remontowych na stadionie przy ul. Legionów weekendowe spotkanie z ekipą z Bydgoszczy zostało przełożone. Kolejnym meczem Cellfast Wilków ma być pojedynek z Orłem Łódź, który ma się odbyć w Krośnie 18 kwietnia. Warunkiem jest oczywiście dostępność stadionu w tym terminie. Jeśli nie, to na kolejne spotkanie ligowe ekipa Ireneusza Kwiecińskiego i Michała Finfy będzie zmuszona poczekać aż do 24 kwietnia, kiedy to czekać ją będzie wyjazdowy mecz w Ostrowie Wlkp.

W innych meczach: Unia Tarnów – Zdunek Wybrzeże Gdańsk 35-55, Aforti Start Gniezno – Orzeł Łódź i Abramczyk Polonia Bydgoszcz – Arged Malesa Ostrów Wlkp. przełożone na inny termin.
mj

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mietek
Mietek
2 dni temu

Krosno myślało że Rybnik to chłopcy do bicia? Nie te czasy

Kpt.Zbik
Kpt.Zbik
7 dni temu

Panie Prezesie 1 liga to level wyżej od 2 ligi.Troc he pokory.Zostaliscie sprowadzenie na ziemie.Teraz gorące głowy zostały schłodzone.Mierzcie siły na zamiary.Pozdrawiam z Rzeszowa i kibicuje Wam.