Kręci mnie moda londyńskiej ulicy

Joanna Koroniewska jest polską aktorką filmową i teatralną, której popularność przyniosła rola Małgosi Mostowiak w serialu “M jak miłość”. Prywatnie związana z prezenterem Maciejem Dowborem, z którym ma córkę, Janinę.

Aktorka Joanna Koroniewska do tej pory chętniej spędzała czas w domu z dzieckiem niż na imprezach. Czy debiut prasowy w roli modelki zamieni ja w stałą bywalczynię pokazów mody?

PAP Life opowiada o przełamywaniu pruderii w modzie i fazach na… kapelusze.

PAP Life: - Ostatnio wystąpiłaś w roli modelki w sesji zdjęciowej prezentującej kolekcję Paprockiego i Brzozowskiego w jednym z magazynów. Było to jeszcze przed jej oficjalną prezentacją na wybiegu. Myślisz o modelingu?
Joanna Koroniewska: – Przede wszystkim nie miałam do tej pory zbyt wiele wspólnego ze światem mody. Niesamowite na pokazach jest to, że najpierw jest napuszona atmosfera, a potem następuje luz, słychać kieliszki, ludzie się śmieją i wszyscy ze wszystkimi gadają. Na pokazach nie bywam, bo – jak mogę – to siedzę w domu z dzieckiem. Jednak na pokaz Paprockiego i Brzozowskiego przyszłam. Pozowanie w ich ubraniach było dla mnie przełomowym momentem. Nie jestem zawodową modelką i zupełnie nie wiedziałam, jak to ugryźć. Po raz pierwszy w życiu zetknęłam się z modelingiem. Sesje zrobił fantastyczny fotograf Robert Wolański. Bardzo mi się podobało.
PAP Life: – Co ci się podobało najbardziej w tej kolekcji?
J.K.: – Przezroczystości, które są teraz bardzo modne. I na szczęście w Polsce coraz częściej przełamujemy takie tematy tabu jak cielesność, pokazujemy coraz więcej ciała. Niby to kontrowersyjne, ale to wciąż nic w porównaniu z tym, co się dzieje np. w teledyskach. Granice dobrego smaku są ważne, ale uważam, że pruderia nie jest fajna. Dobry smak i odważną kreację da się połączyć.
PAP Life: – A jakie ty masz podejście do mody? Gonisz za trendami, chcesz szokować, a może wolisz komfort?
J.K.: – Moje podejście jest absolutnie na luzie. Lubię ubierać się zarówno w sieciówkach, jak i nosić drogie rzeczy od projektantów. A najbardziej lubię je łączyć. Na przykład sukienka Paprockiego&Brzozowskiego, a do tego buty vintage.
PAP Life: – Ulubione stroje z twojej szafy?
J.K.: – Mam różne fazy. Teraz na przykład uwielbiam spodnie alladynki i wysokie kozaki. Kocham też kapelusze. Bardzo pasuje mi taki uliczny styl a la Sienna Miller. Kręci mnie moda londyńskiej ulicy – taka na luzie, lekko nonszalancka. To absolutnie odzwierciedla mój charakter i tak chodzę na co dzień. Więc gdyby ktoś chciał mnie wyłowić z tłumu, to niech idzie za kapeluszem (śmiech).

PAP, bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.