Krok po kroku

Fot. Wilki Krosno

Po przejściu jak burza II-ligowych rozgrywek, w których Wilki Krosno nie zaznała goryczy porażki już
w najbliższy weekend rozpoczną one rywalizację na za zapleczu PGE Ekstraligi. Na co stać będzie w nich podkarpackiego beniaminka, który w zimowej przerwie przeszedł prawdziwą rewolucję kadrową, niemal całkowicie zmieniając skład i wywalczył awans do eWinner 1. Ligi Żużlowej?

Cellfast Wilki Krosno – bo pod taką nazwą będą w tym sezonie startować krośnieńscy żużlowcy – sukcesywnie buduje swoją markę, a kolejnym krokiem ma być właśnie zadomowienie się w gronie I-ligowców.
– Jedziemy w najsilniejszej w historii I lidze, więc cel dla beniaminka musi być tylko jeden – utrzymanie się. Oczywiście nie wykluczamy walki o coś więcej, więc jak tylko nadarzy się okazja o powalczyć o play-off to na pewno postaram się ją wykorzystać. Skład mamy mocny, ciekawy, tak więc z optymizmem przystępujemy do tego sezonu – mówi Grzegorz Leśniak, prezes Cellfast Wilków Krosno. Te ligowe zmagania zainaugurują w Wielkanoc (4.04. – godz. 14, transmisja nSport+), a już dziś czeka ich sprawdzian generalny, jakim będzie sparing w Częstochowie z tamtejszym Włókniarzem (godz. 16).
Do realizacji celu, jakim jest utrzymanie się w gronie I-ligowców, potrzebne było jednak solidne wzmocnienie składu. I takie rzeczywiście miało miejsce. Pozyskanie seniorów w osobach Mateusza Szczepaniaka, Daniela Jeleniewskiego, Andrzeja Lebiediewa i Petera Ljunga znacznie podniosło wartość krośnieńskiej drużyny. Gdy dodamy do tego rewelację poprzedniego sezonu, Patryka Wojdyłę, który w tym roku będzie jeździł na pozycji U-24, „dorosła” kadra Cellfast Wilków prezentuje się lepiej, niż przyzwoicie. – Wierzę, że wjedziemy do fazy play-off. Drużynę mamy ciekawą. Oczywiście na papierze trudno coś mówić o siłach drużyn. Mam nadzieję, że nie zawiodę tych, którzy na mnie postawili. Na torach pierwszoligowych już chwilę nie jeździłem, ale szybko sobie je przypomnę – przekonuje Wojdyło.
Piętą Achillesową ekipy Ireneusza Kwiecińskiego i Michała Finfy wydają się być juniorzy, wśród których na próżno szukać sprawdzonego w I-ligowych bojach zawodnika. Na pocieszenie krośnianom pozostaje fakt, że taki problem dotyczy nie tylko ich, bowiem podobna sytuacja panuje w co najmniej połowie klubów zaplecza PGE Ekstraligi. W Krośnie ten stan ma już niebawem zmienić coraz prężniej działająca akademia, nad którą pieczę sprawuje Ireneusz Kwieciński.
Z racji trwających obecnie prac na stadionie przy ul. Legionów związanych m.in. budową sztucznego oświetlenia, Cellfast Wilki nie mogły trenować na swoim torze, a na pierwszy domowy mecz ligowy przyjdzie im prawdopodobnie poczekać aż do maja. Później jednak na fanów w Krośnie czekać będzie solidna dawka speedwaya i to nie tylko tego ligowego. Niedawno bowiem ogłoszono, że 24 lipca br. w blasku jupiterów na torze przy ul. Legionów rozegrany zostanie mecz Północ – Południe eWinner 1.LŻ. Wszyscy mają nadzieję, że do tego czasu kibice będą mogli już wrócić na trybuny.

Marcin Jeżowski

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments