Krosna trzeci raz z rzędu

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

XVIII MISTRZOSTWA PODKARPACIA. Miasto Szkła Krosno po raz trzeci z rzędu wygrało Mistrzostwa Podkarpacia i zdobyło Puchar na własność. Zwieńczeniem trzydniowych zmagań, które dla zespołów były jednym z etapów przygotowań do sezonu, był niedzielny pojedynek o pierwsze miejsce krośnian z ekipą z Łańcuta.

Przez długi czas pierwszoligowiec dotrzymywał kroku rywalom, a licznie zgromadzona publiczność oglądała twardy i emocjonujący mecz. Kluczową rolę w ekipie z ekstraklasy odegrali jednak Amerykanie i to Puchar pojechał do Krosna. – Podziwiam II-ligowe zespoły, które zarówno z nami jak i Łańcutem rywalizowały bardzo ambitnie – mówi Mariusz Niedbalski, trener Miasta Szkła. – Mamy trochę urazów w zespole, np. nie zagrał Tim Williams ale była okazja potrenować warianty z innym przeciwnikiem i to też ma swoją wartość i wymiar. Najbardziej od strony turniejowej korzystny dla nas był mecz z Łańcutem. Jak na derby przystało były emocje, ale takie mecze zawsze mają swój smaczek. Mamy 10 nowych zawodników i to zgranie musi trochę potrwać stąd dużo przestojów w grze bo przy naszej przewadze 20 pky w III kwarcie można było jeszcze bardziej docisnąć Sokoła.

Nie  przywiązywałbym jednak do wyników żadnej powagi, bo musimy zmierzyć się z zespołami na swoim poziomie z PLK i wówczas zobaczymy na co nas stać – stwierdza szkoleniowiec ekipy z Krosna. Dla zespołu z Łańcuta porażka z Miastem Szkła była pierwsza w dotychczasowych meczach kontrolnych. – Zróżnicowany poziom turnieju – ocenia trener Sokoła, Dariusz Kaszowski. – W meczach z II-ligowcami mogliśmy przećwiczyć pewne schematy. W konfrontacji z Krosnem zagraliśmy w miarę dobrze, no może nieco trochę za luźno na obwodzie i trójkami w pewnym momencie nas pogrążyli. Różnicę przede wszystkim zrobili obcokrajowcy. Przeciwstawiliśmy się, a końcowy wynik może trochę za wysoki, ale takie są realia koszykówki – kończy szkoleniowiec zespołu z Łańcuta.

[print_gllr id=244126]

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o