Krośnieńskie Huty Szkła muszą spłacić 300 milionów

2814 wierzycieli czeka na pieniądze

KROSNO. – Aktualnie nie ma zagrożenia dla KHS-u. Wciąż jest zapotrzebowanie na krośnieńskie szkło, zamówienia spływają regularnie, i – co najważniejsze – bieżący rok zamkniemy zyskiem – mówi z satysfakcją syndyk Marek Leszczak. Właśnie ruszyła procedura związana z wyceną majątku zakładu, który zostanie sprzedany.

Rada Wierzycieli jeszcze w czerwcu na wniosek syndyka zgodziła się na prowadzenie przedsiębiorstwa aż do 2012 roku. Jak przyznaje Marek Leszczak, wydanie takiego zezwolenia ułatwi kontakt z klientami, którzy nie będą powstrzymywać się przed podpisywaniem kontraktów, wiedząc, że zakład z dnia na dzień nie zostanie zamknięty.

KHS pod rządami syndyka zaczęły przynosić zyski. Syndyk jednak nie chce zdradzić, jakim zyskiem zakład zamknie ten mijający rok. – Wypracowany zysk jest weryfikowany przez biegłych księgowych – mówi wymijająco.

Przed ogłoszeniem upadłości likwidacyjnej, zobowiązania wobec wierzycieli nie były na bieżąco regulowane. Jak wyliczył syndyk, wierzycieli KHS-u jest w sumie aż 2814. Wśród nich są między innymi banki czy firmy dostarczające zakładowi swoje surowce oraz osoby fizyczne, którym do dziś nie zapłacono. A kwota do spłacenia jest gigantyczna. – Trzeba spłacić 300 milionów złotych – mówi Marek Leszczak.

Majątek KHS-u to 250 mln zł!

Zapadła decyzja o sprzedaży majątku zakładowego, także i tym razem Rada Wierzycieli nie protestowała. – Sprzedane zostaną nieruchomości, a także zbędne samochody z KHS-owego taboru. – Wartość księgowa majątku zakładu to ponad 250 milionów złotych -informuje syndyk.

- Uzyskaliśmy zgodę na sprzedaż wyodrębnionych części przedsiębiorstwa – tłumaczy Leszczak. I dodaje, że najprawdopodobniej do końca bieżącego miesiąca rzeczoznawca wyceni nieruchomość znajdującą się przy ul. Grodzkiej. – Szacujemy, że w pierwszym kwartale 2011 roku zostanie ona wystawiona na sprzedaż – informuje.

KHS ma także swoje udziały w hucie szkła w Jaśle oraz w spółce zależnej – Krossglassie. Także one zostaną poddane wycenie. – Gotowe wyceny trafią do sądu i jeśli zostaną zaakceptowane, to ogłosimy przetarg – mówi Marek Leszczak, podkreślając, że przynajmniej na razie nie zostanie sprzedane „całe serce KHS-u”, czyli zakład w Krośnie i w Tarnowie. – Dopiero w dalszym etapie zostanie wystawione na sprzedaż – mówi.

Szkło z Krosna podbija świat

Wyroby szklane produkowane w Krośnie mają swoich nabywców na wszystkich kontynentach. – Musimy być elastyczni, dostosowywać się do aktualnie obowiązujących trendów i reagować na zmieniające się gusty klientów – informuje, dodając, że opracowane zostały nowe wzory.

Tradycyjnie w lutym szklane cudeńka z Krosna są prezentowane na prestiżowych targach branżowych we Frankfurcie. – Jest wówczas szansa na nawiązanie atrakcyjnych kontraktów z dużymi firmami krajowymi i zagranicznymi. Kształtują się zamówienia na dalszą część roku. A klienci cenią sobie wysoką jakość wyrobów szklanych produkowanych w KHS-ie – podkreśla Marek Leszczak.

Jak mówi Leszczak, w zakładzie przeprowadzono remonty, zakupiono także maszyny niezbędne do prowadzenia produkcji. Aktualnie w zakładach KHS-u pracuje około 2300 osób. – O tym, czy wzrośnie zatrudnienie zdecyduje rynek – podkreśla syndyk.

Od nowego roku umowy o pracę będą zawierane na 2 miesiące (wcześniej pracownicy KHS-u otrzymywali umowy na 6 miesięcy).

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.