Krótka proteza krzywi mu kręgosłup

- Zwróciłem się do Państwa za pośrednictwem Super Nowości, bo kiedyś, gdy prosiłam o pieniądze na protezę dla rocznego wtedy Dawidka pomogliście mojej rodzinie okazując nam bardzo, bardzo dużo serca - mówi Paweł Wierzbowski

RZESZÓW. 5-cio letni Dawidek Wierzbowski, wyrósł już z protezy kupionej dzięki pomocy Czytelników Super Nowości.

Pierwszą protezę pomogliśmy mu kupić gdy miał roczek i usiłował, jak Patryk, jego brat bliźniak, stawać na nóżki. Drugą, dzięki wielkim sercom Naszych Czytelników, podarowaliśmy mu gdy miał trzy latka, bo zakładana mu “sztuczna nóżka” przestała spełniać swoje zadanie, była zbyt krótka. Chłopczyk jednak stale rośnie…

- Znowu na łamach Super Nowości prosimy: pomóżcie nam zebrać brakującą sumę pieniędzy na zakup nowej protezy – mówi Paweł Wierzbowski z Rzeszowa, ojciec Dawidka. – Lekarz prowadzący synka mówi, że zbyt krótka proteza na trwale wykrzywi mu kręgosłup. Poza tym mocno utykając trudniej mu kopać piłkę, a bardzo to lubi.
Na koncie Dawidka z poprzednich zbiórek pieniędzy pozostało jeszcze 3654 zł, NFZ dołoży 3 tys. zł, niestety proteza kosztuje aż 21200 zł. Pan Paweł złożył jeszcze wniosek o dofinansowanie z PFRON, który może refundować 150 proc. tego co dokłada NFZ, czyli 4500 zł, ale… – Dowiedziałem się, że praktycznie nie mamy szans na jakiekolwiek pieniądze bo, “w kasie nie mają już kasy” – mówi Wierzbowski.

Nieszczęście Dawidka zaczęło się blisko 5 lat temu

Chłopiec urodził się z ciąży bliźniaczej. Przyszedł na świat z nóżką do kolanka jakby spaloną (prawdopodobnie dlatego, że jego matka będąc w ciąży z bliźniakami przeszła zabieg lasoterapii, bo odkryto u niej zespół podkradania krwi). Na drugi dzień po porodzie kończyna została amputowana prawie w pachwinie. Pozostał tak mały kikut nóżki, że nie można nań założyć protezy, konieczna jest więc obejma zakładana na tułów.
We wrześniu tego roku Dawid pójdzie do przedszkola. Już dziś cieszy się na zabawy z rówieśnikami. – Gdyby tak nie utykał (z powodu zbyt krótkiej protezy) mniej wyróżniałby się w grupie – mówi ojciec chłopca. – Tym bardziej, że robiona właśnie nóżka będzie ruchoma w każdym stawie, także kolanowym (dotychczasowa była ruchoma w stawie biodrowym i kostce, kolano trzeba było odblokować do siadania).
Pan Paweł prosi o pomoc, bo obecnie sam, z pomocą mamy i ciotki wychowuje trójkę dzieci. 5-cio letnich Dawida i Patryka i 2 letnią Darię. Ich mama odeszła z domu 3 miesiące po urodzeniu córeczki.

Jeżeli ktoś chce pomóc Dawidkowi Wierzbowskiemu może wpłacić pieniądze na konto: Paweł Wierzbowski Bank PKO S.A. I oddz. w Rzeszowie 56124017921111001008078521 (dla Dawidka)

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.