Krzyż Kawalerski dla rzeszowskiego „likwidatora”

Stanisław Leśko. Fot. Archiwum
Stanisław Leśko. Fot. Archiwum

WARSZAWA, RZESZÓW. 92-letni Stanisław Leśko odznaczony przez prezydenta Komorowskiego.

Pochodzący z Rzeszowszczyzny 92-letni Stanisław Leśko został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Leśko to były żołnierz AK i WiN, który nigdy nie został zdekonspirowany przez komunistów.

Ceremonia odbyła się w piątek w Belwederze z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. 92-letni Stanisław Leśko został odznaczony wraz z innymi weteranami.

– Cieszę się, że przez to upamiętnienie zostanie przywrócona pamięć o Stanisławie Leśko – mówi spokrewniony z nim Marek Wójcik (weteran jest jego wujkiem), były działacz opozycji demokratycznej w okresie PRL w Rzeszowie. – W okrutnych czasach powojennych byli ludzie, którzy mogli zdekonspirować mojego wujka w obliczu śmierci, a mimo tego nie zdradzili go. Mojego wujka i jego rodzinę znał dobrze wiceprezes IV Zarządu WiN Adama Lazarowicz. Mimo że był okrutnie przesłuchiwany, nie wydał mojego wujka. Wujek o swojej służbie w WiN zaczął mówić dopiero w 2005 roku – dodaje M. Wójcik.

Urodził się w Przybyszówce
Stanisław Leśko urodził się podrzeszowskiej Przybyszówce jako syn Tomasza. W 1940 r. został zaprzysiężony w ZWZ Obwód Rzeszów pod ps. Wojnar, potem służył w AK jako łącznik w stopniu kaprala. Po uzyskaniu przydziału w dywersji Obwodu zmienił pseudonim na Ścibor.

W 1943 r. zatrudniony w Ostbahn w Rzeszowie we współpracy z konspiratorami WRN (PPS) wytwarzał zapalniki do min i prowadził sabotaż kolejowy (uszkadzanie panewek i tłoków w parowozach) pod ps. Lelek.

Likwidacja oficera UB
Służąc w strukturach poakowskiego podziemia w marcu 1945 r. wziął udział w uwolnieniu ze szpitala w Rzeszowie oficera AK Dragana Sotirowića, a w czerwcu w likwidacji konfidenta UB odpowiedzialnego za śmierć ppor. Wiktora Błażewskiego „Orlika”.

Od 1945 r. do 1946 r. służył w Straży Okręgu Rzeszowskiego WiN pod ps. Leśniewicz, 24 XI 1945 r., biorąc udział w likwidacji okrutnego oficera UB Ludwika Bojanowskiego z WUBP w Rzeszowie, po czym zajmował się podziemnym kolportażem w Okręgu.

Ujawnił się w… 2007 roku
Po zdaniu matury w Liceum Kupieckim, zagrożony aresztowaniem, w listopadzie 1946 r. wyjechał do Szczecina. W 1949 r. po zamordowaniu w śledztwie na UB Zygmunta Chłapowskiego (znajomego oficera AK i świadka na ślubie St. Leśki) wyjechał na Śląsk, gdzie kolejno mieszkał w Gliwicach, Piotrowicach (Katowicach), Zabrzu i Rybniku. Nie został rozpracowany przez UB-SB (śledztwo ws. likwidacji Bojanowskiego umorzono dopiero w 1972 r.). Leśko swoją działalność podziemną ujawnił oficjalnie  w 2007 r.

Piotr Samolewicz

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments