Kto komu wygarbuje skórę?

Sebastian Hajduk (cieszy się z gola strzelonego Stali Rzeszów) ma szansę pójść za ciosem w spotkaniu z Garbarnią. Michał Ogrodnik (z prawej) pauzuje za kartki i mecz obejrzy z trybun.

Resoviacy wreszcie u siebie, drugi garnitur biało-niebieskich, “Stalówka” chce czwartego kolejnego zwycięstwa.

Rzeszów kontra Małopolska w 11. kolejce spotkań. Resovia na pachnącym nowością własnym boisku zmierzy się z Garbarnią, osłabiona Stal zamelduje się w Niepołomicach. Przeciwnika z górnej półki ma natomiast Stal Stalowa Wola.

Trzecia drużyna ligi zagra u siebie z szóstym Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Goście nie zachwycają, ale lepiej radzą sobie poza domem i “Stalówka” powinna o tym pamiętać.

Mogą rozdawać karty

Drużyna Sławomira Adamusa ma prawo mierzyć w czwarte kolejne zwycięstwo, bo nie dość, że gra nieźle, to jeszcze potrafi pomóc szczęściu. – Jest szansa, żeby na dobre zagościć w czubie tabeli. Po meczu ze Świtem gramy u siebie z Jeziorakiem – zauważa Grzegorz Zając, prezes Stali. – Atmosfera w drużynie bardzo się poprawiła, piłkarze uwierzyli, że mogą w tej lidze rozdawać karty. Mam nadzieję, że zgarniemy kolejne punkty, a nasz stadion znów zapełni się kibicami – dodaje.

Uwaga na beniaminka

Resovia po prawie trzech miesiącach wraca na stadion przy ul. Wyspiańskiego, a jej działacze również liczą na głośne wsparcie fanów. – Frekwencja powinna dopisać, wyobrażam sobie, że ludzie będą chcieli zobaczyć w akcji zespół, który wygrał derby oraz nowiutką murawę – tłumaczy Stanisław Mandela, kierownik “pasiaków”. Rzeszowianie do końca oszczędzali boisko, przed meczem z Garbarnią pojawią się na nim tylko raz, w piątek na krótkim rozruchu. Akcje gospodarzy stoją wyżej, ale o spacerku mowy nie ma. Beniaminek z Krakowa nie przegrał od pięciu kolejek, potrafił zremisować z Motorem i Jeziorakiem oraz upokorzyć “Stalówkę” na jej terenie. – Na szczęście mamy trenera z Krakowa, który posiada dużą wiedzę o rywalu, a nasi zawodnicy nie mówią o niczym innym, jak o pójściu za ciosem – uśmiecha się Mandela.

W Puszczy prawie rezerwy

Pozbawiona wielu kluczowych piłkarzy Stal Rzeszów w Niepołomicach zaprezentuje się w składzie zbliżonym do tego, jaki występuje w meczach V-ligowych rezerw. Na L-4 wciąż znajduje się 10 zawodników!- Po meczu z Resovią straciliśmy kolejnych trzech. Za kartki wypadł Piotr Duda, kontuzji doznali Jakub Górecki i Konrad Hus. Ten ostatni, jeśli będzie się dobrze czuł, to być może zagra z Puszczą – powiedział Andrzej Szymański, szkoleniowiec Stali. Niewykluczone, że do gry wrócą ponadto Michał Czarny i Wojciech Reiman. – Jesteśmy po czterech porażkach z rzędu i chcemy przerwać fatalną passę – zapowiada opiekun biało-niebieskich. Puszcza zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Na własnym terenie jeszcze nie wygrała.

RESOVIA – GARBARNIA
Sobota, godz. 16

STAL ST. W. – ŚWIT
Sobota, godz. 16

PUSZCZA – STAL Rz.
Niedziela, godz. 11

tsz, p

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.