Kto kupi akcje PKS Krosno?

W kwietniu ub. roku załoga PKS Krosno wyraziła zgodę na założenie spółki pracowniczej, której zadaniem byłoby kontynuowanie działalności przewoźnika. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Przedsiębiorstwo pilnie potrzebuje pieniędzy na spłatę długów.

70 procent pracowników krośnieńskiego PKS-u w referendum opowiedziało się wstępnie za utworzeniem spółki pracowniczej. Do 28 lutego br. mają wpłacać po 50 złotych stanowiące wkład do kapitału zakładowego. Tymczasem aby takowa spółka powstała, ponad 50 proc. pracowników musi opowiedzieć się za przystąpieniem do niej uiszczając opłaty.

O tym, że sytuacja finansowa spółki jest trudna wiadomo nie od dziś. Pracownicy otrzymują wynagrodzenia obniżone o 16 procent. z dwudziestodniowym poślizgiem.

- Jest wręcz tragicznie – oznajmił wprost na ostatniej sesji Rady Powiatu Eugeniusz Szczambura, przewodniczący “Solidarności” przy PKS-ie. – Załoga zrezygnowała ze świadczeń socjalnych na kwotę 1 mln zł – mówił Szczambura. – Zobowiązania wymagalne wynoszą ok. 1,5 mln zł – informował Janusz Fudała, prezes PKS Krosno. Zakład pilnie potrzebuje pieniędzy na spłatę długów.

- Naszym celem jest znaleźć takie rozwiązanie, które ma przynieść środki na zapłatę zobowiązań z lat poprzednich. Chcemy wyprowadzić tę firmę na prostą – informował starosta Jan Juszczak reprezentujący właściciela spółki (samorząd powiatu – przyp. wz).

Jak już informowaliśmy pracownicy PKS-u chcieliby utworzyć spółkę pracowniczą. – Takie spółki funkcjonują w Polsce, także na Podkarpaciu. Przykład? – PKS Przemyśl – mówili nam. W kwietniu ub. roku załoga PKS Krosno wyraziła zgodę na założenie spółki pracowniczej, której zadaniem byłoby kontynuowanie działalności przewoźnika. – Zarząd nie ma nic przeciwko temu, aby PKS stał się spółką pracowniczą. Tymczasem na razie takowa spółka nie została utworzona, więc nie ma co dyskutować o zbyciu akcji zakładu na rzecz przyszłej spółki pracowniczej – zaznaczał Jan Juszczak

- W poniedziałek otrzymaliśmy pismo od zarządu powiatu z informacją, że ten zamierza zbyć akcje i szuka chętnych na kupno tychże. Aktualnie istotne jest to, aby akcje nabył podmiot, który będzie kontynuował działalność przewoźnika – zaznacza Szczambura. – Przy czym zanim zapadną konkretne decyzje, musimy być pewni na sto procent czy w tym przypadku gra jest warta świeczki, dowiedzieć się, czy długi nie przekraczają wartości firmy itp. – podkreśla przy tym. – Tak czy owak podtrzymujemy wolę nabycia 100 procent akcji spółki, ale na uczciwych warunkach – dodaje przewodniczący “Solidarności” przy PKS-ie.

Wioletta Zuzak

 

do “Kto kupi akcje PKS Krosno?”

  1. zygac

    Czemu najpierw nie wyprowadzą firmy na prosta a pozniej sprzedadzą? Nikrt nie lubi chyba splacac nie swoich długów? Dobry menedżer i do roboty a zarzad normalne pensje a nie kominowe i wszystko ruszy. nie mozna wydawac wiecej niz sie ma.

  2. Ander

    A gdzie komentarz Ambrożego ?
    On zawsze krytykuje obecną władzę, a tu oddaje się firmę pracownikom i widać że Im też będzie ciężko bo ogólna sytuacja tzn. konkurrencja jest wymagająca.

  3. J

    Coraz więcej przedsiebiorstw nie tylko z branży transportowej bedzie padać.
    http://www.youtube.com/watch?v=cxBagZTYe68

  4. Dd

    Jeśli zakład nie jest w stanie na siebie zarobić ,to należy go zlikwidować.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.