Kto odpowiada za śmieci: burmistrz czy firma?

Burmistrz Jan Zuba (56 l.) przekonuje, że nigdy nie zignorował żadnego telefonu od mieszkańców. - Nie zdarzyło się, żebym powiedział: nic mnie to nie obchodzi, proszę sobie dzwonić gdzie indziej. Zawsze grzecznie dziękuję za informację i natychmiast wykonuję telefon do firmy ASA - zapewnia. Fot. Autor
Burmistrz Jan Zuba (56 l.) przekonuje, że nigdy nie zignorował żadnego telefonu od mieszkańców. – Nie zdarzyło się, żebym powiedział: nic mnie to nie obchodzi, proszę sobie dzwonić gdzie indziej. Zawsze grzecznie dziękuję za informację i natychmiast wykonuję telefon do firmy ASA – zapewnia. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Nowa ustawa śmieciowa to wciąż dla wielu kolbuszowian klasyczne pomieszanie z poplątaniem.

Jednym z przykładów tego jest adresat skarg i zażaleń, bądź też (co niezwykle rzadkie) pochwał. Odpady na terenie miasta i gminy odbiera prywatna firma ASA, ale robi to na zlecenie magistratu. Pozostaje więc pytanie, do kogo mieszkańcy mają zwracać się z interwencją w razie bardziej czy mniej rażących uchybień.

Zdaniem Marka Opalińskiego (46 l.), szefa Rady Miejskiej, decydentem jest gmina. – To na jej rzecz wszyscy płacimy podatek śmieciowy i dlatego też, jako mieszkańcy, nie powinniśmy interweniować w firmie ASA – uważa. – Ten temat powinien być załatwiany za pośrednictwem urzędu – dodaje. – Teoretycznie tak – odpowiada burmistrz Jan Zuba.

– Natomiast spójrzmy na to ze strony praktycznej. Jeśli przykładowo jest godz. 17 i odpady nie zostały odebrane, to do kogo ma dzwonić? Do firmy ASA, bo urząd jest wtedy zamknięty. Natomiast, jeśli taki telefon jest nieskuteczny, to trzeba to nam zgłosić. Wiele osób wysyła nam mailem informacje o tym, że śmiecie nie zostały odebrane, nawet dołącza do tego zdjęcie. To wszystko będzie brane pod uwagę w sporządzaniu raportów – zapewnia.

pg

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ROMAN
ROMAN
7 lat temu

no i proszę jeśli nie mogą sobie poradzić w Kolbuszowej z problemem jest proste rozwiązanie tak jak prosty jest ogon kota- po prostu zatrudnić w gminie kilka osób i będą decydować co i jak – muszą pracować 24 na 24 i skończą się problemy – decyzje będą podejmowały od ręki – nie ?