Kto pociągnął za spust, mordując naszego komendanta?

Grób Marka Papały w Pruchniku, na Podkarpaciu. Czy kiedykolwiek dowiemy się kto tak naprawdę stoi za zabójstwem generała? Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE, KRAJ. Zarówno prokuratura warszawska jak i łódzka mają “niezbite” dowody na słuszność swoich wersji zabójstwa generała policji

Za nieco ponad miesiąc minie 14 lat odkąd zabito urodzonego w podkarpackim Pruchniku generała Marka Papałę. Pomimo niedawnego szumu medialnego i rewelacji łódzkiej prokuratury w sprawie zabójstwa pozostaje wiele niedomówień. Co jest prawdą i czy kiedykolwiek dowiemy się kto zabił byłego Komendanta Głównego Policji?

Od kilku lat warszawska prokuratura przekonywała o tym, że na generała “polowali” Ryszard Bogucki i Andrzej Z. ps. “Słowik”. Papałę mięli też obserwować ludzie “Baraniny” oraz zabójca z Gdańska. Powstaje pytanie dlaczego komuś zależało na śmierci generała? Przez wiele lat panowała wersja, że zabójstwo zlecił polonijny biznesmen Edward M., podobno powiązany ze służbami specjalnymi. Generał nie był w chwili zabójstwa już od pięciu miesięcy komendantem. Niewiele mógł ale być może o kimś wiedział coś niewygodnego.

Chodzi tu o byłego premiera Leszka Millera. Jak twierdzi Sylwester Latkowski w swoim artykule we “Wprost” Artur Zirajewski ps. “Iwan” zeznał, że doszło do spotkania Millera, “Nikosia”, Ewarda M. i Roberta F. oraz nieznanego mu pułkownika MSW. Chodziło o przemyt narkotyków i o to, że jeżeli policja by się tym zainteresowała to generał da im znać. Oczywiście co nie może dziwić Miller temu stanowczo zaprzeczył. A i Zirajewski w swoich pamiętnikach pisał, że mówił takie rzeczy, żeby mieć widzenia ze swoją kobietą. Skoro nie polityk, to kto?

Powstaje także pytanie czy rzeczywiście nawet tacy ludzie jak np. “Słowik” i Bogucki podjęliby się zabójstwa, bo przecież nawet dziecko wiedziało, że rozpęta się piekło. Czy podjęliby takie ryzyko?

Wersja łódzka banalnie prosta
Prokuratorzy z Łodzi pojechali jeszcze bardziej “po bandzie”, bo według nich zabójstwo dokonał niejaki “Patyk”, który był chwilę przed śmiercią generała na parkingu. “Patyk” to znany warszawski złodziej samochodów, ale pomimo pół tysiąca aut na koncie nigdy do nikogo nie strzelał. Dlaczego więc w tym jednym przypadku zachował się jak rasowy kiler i strzelił Papale prosto w głowę, z przyłożenia? Co więcej złodziej samochodów zachował się jak profesjonalista, bo strzelał prawdopodobnie przez reklamówkę, do której wpadła łuska. Co ciekawe zarzut zabójstwo otrzymał także jego kompan. Świadek tego zdarzenia, były oficer armii wietnamskiej, który palił w momencie strzału papierosa na balkonie zeznał jednak, że nie było przy samochodzie dwóch osób, a tylko jedna. Komu więc wierzyć?

“Patyk”, to świadek koronny który wiele lat temu wsypał m.in. swoich kumpli oraz skorumpowanych policjantów. Skąd łódzka prokuratura wzięła wersję zabójstwa dokonanego przez “Patyka”? Powiedział im o niej inny świadek koronny, były kolega “Patyka”. Żeby jeszcze było ciekawiej ten świadek koronny, został wsadzony do więzienia po zeznaniach właśnie… “Patyka”. Dlaczego milczał przez tyle lat i nie próbował się wcześniej zemścić oraz uniknąć kary więzienia? Być może wiedzą to śledczy, bo na zdrowy rozum coś tu nie gra.

***
- Świadek koronny nie może być oskarżony o zabójstwo, a więc lada chwila status ten straci “Patyk”. Co to oznacza? Wsadził za kraty mnóstwo swoich znajomych przestępców, więc prawdopodobnie dowiemy się wkrótce, że powiesił się w celi aresztu. A gdy tylko to się stanie, to dziwnym trafem kilku innych złodziei zacznie sobie przypominać, że to rzeczywiście on pociągnął za spust. Sprawa zakończy się “sukcesem” wymiaru sprawiedliwości. Po drodze dobre imię odzyska Edward M. i wszyscy będą się nawzajem cieszyć. Trudno mi jednak uwierzyć, że złodziej samochodowy zachowuje się jak rasowy kiler. Zresztą trudno mi uwierzyć także w przestępcze konszachty generała z politykami i biznesmenami. Kto pociągnął za spust i na czyje zlecenie? Prawdy prawdopodobnie nie poznamy już nigdy.

Grzegorz Anton

 

do “Kto pociągnął za spust, mordując naszego komendanta?”

  1. gnida dworska

    Mazur ?
    ta swołocz pochodzi z podkarpacia
    „zdolnych” nasza ziemia wydała ludzi

    jak nie szpieg to gangster … :(

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.