Kto pomoże chorym w nocy?

– Zamieszanie spowodowane zmianami świadczeniodawców prowadzi właśnie do tak drastycznych przypadków, że dyspozytor odsyła dzwoniącego chorego do kogoś innego, a potem okazuje się, że w sumie nikt tak nie pojechał, ani lekarz ratownictwa, ani nocnej opieki zdrowotnej – mówi Stanisław Rybak, dyrektor WSPR w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Potrzebujesz lekarza w nocy lub święto? Jeżeli mieszkasz w powiecie rzeszowskim zadzwoń na 999, jeżeli na terenie Rzeszowa na 17 850 93 84.

Podstawowa opieka zdrowotna w zakresie nocnej i świątecznej ambulatoryjnej i wyjazdowej opieki lekarskiej i pielęgniarskiej nie jest już w gestii pogotowia. – Na numer 999 mogą jeszcze zadzwonić pacjenci z powiatu rzeszowskiego, do nich możemy wysłać karetkę z lekarzem czy pielęgniarką. Mieszkańcom Rzeszowa dyspozytor poda tylko numer, pod jakim może szukać pomocy – mówi Stanisław Rybak, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie. Oczywiście tego typu obostrzenia nie dotyczą przypadków zagrożenia życia, bo ratownictwo medyczne oczywiści pozostaje w naszym zakresie.

- Żona pojechała w sobotę do przychodni w na ul. Fredry, bo podobno ta właśnie przychodnia miała świadczyć nocną i świąteczną opiekę dla Boguchwały. Przychodnia była zamknięta, wiec udała się do Szpitala Wojewódzkiego Nr 2 na Lwowskiej, gdzie pani doktor ją wyjątkowo przyjęła, informując jednocześnie, że rejon Boguchwały obsługuje przychodnia w Dynowie. To jakiś skandal. Jak miałbym jechać z chorymi dziećmi taki kawał drogi, 40 km, skoro do Rzeszowa mam niecałe10 km?

- Żadna rejonizacja nie obowiązuje, pacjent ma prawo być przyjęty w każdym punkcie opieki zdrowotnej, do której się zgłosi (pełniącej oczywiście tę opiekę) – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie.

Gdzie po pomoc?
W ciągu weekendu przyjęliśmy 108 pacjentów i zrealizowaliśmy 38 wyjazdów do chorego – mówi Stanisław Mazur, prezes CM Medyk w Rzeszowie. – Nie odesłaliśmy nikogo, nawet jeżeli przyjechał do nas spoza Rzeszowa. Z wizytami jednak nie wyjeżdżamy poza miasto.

- Tylko w niedzielę z pomocy medycznej w szpitalnych gabinetach skorzystało 200 dzieci, z czego większość pochodziła spoza Rzeszowa. Na pewno nikogo nie odesłaliśmy,  przyjęcia w sumie realizowało czterech lekarzy, zrobiliśmy więc wszystko, co było w naszej mocy – zapewnia Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Anna Moraniec

do “Kto pomoże chorym w nocy?”

  1. ROMAN

    no nie śmiech na sali- szanowna p. Anno -chodzę po ziemi już sporo lat ale Paweł ma rację – no bo jak do przyłączenia – to – wszyscy nie a jak potrzeba – to co to do Rzeszowa- to z miłosierdziem nie ma nic wspólnego – te malkontenty zrozumieją temat wtedy jak im będą kazać jeździć do Krakowa albo do Lublina i co wtedy – wtedy im swój wywód przedstaw.

  2. Anna

    Pawle pełny obraz miłosierdzia w tym Wielkim Poście. Kto nakręca tą nienawiść mieszkańców miasta Rzeszowa do sąsiednich Gmin i miejscowości, na wszystkich płaszczyznach życia społecznego?
    Nie tylko Rzeszów istnieje na mapie Podkarpacia. Mieszkańcy Rzeszowa nie żyją w zamkniętym getcie i także korzystają z terenów, zakładów pracy i innych sfer życia na innych terenach niż Rzeszów, ale chyba o tym zapominają

  3. Paweł

    Do mieszkańców Boguchwały: Skoro nie chcecie być w Rzeszowie to albo sobie sami zorganizujcie opiekę całodobową u Was albo do Dynowa sobie jeździjcie :) Rzeszów was też nie chce…

  4. wiesiek

    Mieszkam w Rzeszowi we wrześniu wróciłem z Warszawy Centrum Onkologii w piątek potrzebowałem zmienić opatrunek na ręce(prawe ramię) nie znalazłem przychodni chirurgicznej mimo że miałem skierowanie.Doktor Ordynator Chirurgii Onkologicznej Szpitala na ul.Chpina zlitował się nade mną pozwolił lekarzom zmienić mi opatrunek byłem wdzięczny że lekarzom ze zjęli się mą osobą zamiast wykonywać swoje obowiązki.Sprawne ręce wysoko kwalifikowanym lekarzom zmiana opatrunku zajęła może 3-5 minut.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.