„Kto zagłosuje na Koalicję Obywatelską, popełni grzech”

– Według przemyskiej Kurii Metropolitalnej słowa o grzechu w przypadku głosowania na KO, które miały paść m. in. w tym kościele w Radawie z ust proboszcza parafii, Andrzeja K. w ogóle nie padły. Nie wiadomo jednak skąd Kuria ma ttę pewność, bo także zwolennicy tej wypowiedzi księdza nie zaprzeczają, że miała ona miejsce. Fot. Archiwum

RADAWA, PRZEMYŚL. Przemyska Kuria Metropolitalna twierdzi, że proboszcz Radawy nie wypowiedział słów, które wywołały burzę. – Te słowa nie padły. Komentarza nie będzie – ucina rzecznik.

Przemyska Kuria Metropolitalna nie skomentowała informacji o słowach, które na niedzielnej mszy świętej we wrześniu miał wypowiedzieć proboszcz parafii w Radawie (gm. Wiązownica), Andrzej K. – Nie będzie żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie, gdyż słowa przypisywane proboszczowi z Radawy nie padły – odpowiedział na nasze pytanie ks. Bartosz Rajnowski, rzecznik Kurii. Oświadczenie kurii dziwi tym bardziej, że osoby obecne na wspomnianej mszy świętej twierdzą, iż radawski proboszcz jednak powiedział, że: „Kto zagłosuje na Koalicję Obywatelską popełni grzech”.

Przypomnijmy; w niedzielę, 22 września, w kościele parafialnym w Radawie proboszcz tamtejszej parafii, Andrzej K., miał – według obecnych na mszy świętej – powiedzieć, że kto zagłosuje w nadchodzących wyborach na Koalicję Obywatelską, popełni grzech. To samo proboszcz K. miał powiedzieć w kościele filialnym w Cetuli. Miał też wspomnieć o tym, że: – Są ludzie, którzy podają się za bezpartyjnych, a tak naprawdę reprezentują opcję walczącą z Kościołem – powiedziała nam jedna z parafianek tuż po owej pamiętnej niedzieli. Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że wójt gminy Wiązownica, Marian Jerzy Ryznar startuje do Sejmu właśnie z listy KO, choć, jak podkreśla, nie należy do żadnej partii. Oczywiście informacja o słowach, które miał wypowiedzieć proboszcz Andrzej K., dotarła do włodarza gminy. Jak nam wówczas mówił, był nimi zniesmaczony i zasmucony. – Takie wystąpienia szkodzą całemu Kościołowi jako wspólnocie wiernych – komentował na gorąco. Zdradził nam też, że zadzwonił do proboszcza K. i odbyli krótką rozmowę. Nam do księdza nie udało się dodzwonić, napisaliśmy natomiast do Kurii Metropolitalnej w Przemyślu, pytając, czy sprawa jest jej znana i czy będzie jakiś komentarz. Odpowiedź od rzecznika kurii, ks. Bartosza Rajnowskiego, nieco nas zaskoczyła. Wynikało z niej, że w tej sprawie nie będzie żadnego oficjalnego komunikatu, bo przypisywane proboszczowi z Radawy słowa nie padły. Nie wyjaśniono jednak, na jakiej podstawie kuria ustaliła, że tak właśnie było. Czy na podstawie na przykład nagrania z tamtej mszy świętej, rozmów z parafianami czy też jedynie oświadczenia proboszcza. Odpowiedzi kurii dziwi się wójt Ryznar. – Jak już mówiłem, rozmawiałem z księdzem Andrzejem K. po tym zdarzeniu i nie zaprzeczał, by powiedział, iż głosowanie na KO w najbliższych wyborach jest grzechem! – zauważa włodarz gminy Wiązownica. Co ciekawe wśród komentarzy internautów w różnych mediach, które sprawę opisywały nie ma ani jednego wpisu, zna temat tego, że ksiądz K. nie wypowiedział tych słów. Rzecznik Kurii Metropolitalnej, ks. Bartosz Rajnowski, poza stwierdzeniem, że kontrowersyjne słowa proboszcza z Radawy nie padły, przesłał nam także oficjalne stanowisko przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i wiceprzewodniczącego Rady Konferencji Episkopatów Europy, metropolity poznańskiego abp. Stanisława Gądeckiego, wobec nadchodzących wyborów parlamentarnych. – (…) Także między katolikami mogą istnieć uprawnione różnice poglądów. Pluralizm nie może jednak oznaczać moralnego relatywizmu. Fundamentalne zasady etyczne – ze względu na ich naturę i rolę, jaką pełnią w życiu społecznym – nie mogą być przedmiotem „negocjacji”. Jak to wielokrotnie przypominali papieże, m.in. św. Jan Paweł II ostatnio Papież Franciszek, katolicy powinni popierać programy broniące prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, gwarantujące prawną definicję małżeństwa jako trwałego związku jednego mężczyzny i jednej kobiety, promujące politykę rodzinną, wspierające dzietność, gwarantujące prawo rodziców do wychowania własnego potomstwa zgodnie z wyznawaną wiarą i moralnymi przekonaniami. W związku z tym katolicy nie mogą wspierać programów, które promują aborcję, starają się przedefiniować instytucję małżeństwa, usiłują ograniczyć prawa rodziców w zakresie odpowiedzialności za wychowanie ich dzieci, propagują demoralizację dzieci i młodzieży. Nie mogą się decydować na wybór kandydata, który wyraża poglądy budzące zastrzeżenia z punktu widzenia moralnego oraz ryzykowne z punktu widzenia politycznego – czytamy we wspomnianym dokumencie. Niektórzy takie wypowiedzi hierarchów kościelnych uznają za zawoalowane, ale jednak wspieranie PiS-u. – Biskup czy ksiądz nie są od mówienia ludziom, na kogo ci mają głosować, a na kogo nie – stwierdził przemyślanin w średnim wieku – Kościół powinien być poza i ponad polityką! Każdy obywatel, w tym duchowny, ma prawo do głosowania według swego sumienia i swego rozumu – podsumował.

Monika Kamińska

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
asdfRobertwieżonco Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
asdf
Gość
asdf

I to śmiertelny grzech .

Robert
Gość
Robert

Może nie grzech ale dużą głupotę

wieżonco
Gość
wieżonco

A co na to Rabbi z Kurii ?