Kto zmasakrował rzeszowskiego sklepikarza?

To w tym miejscu, w połowie lutego br., doszło do brutalnego ataku. Kilkanaście godzin później na miejscu nadal pracowali policjanci. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Wszystko powoli układa się w całość i być może już niedługo śledczy rozwikłają zagadkę napaści na mężczyznę.

W połowie lutego br. jako pierwsi pisaliśmy o masakrze właściciela sklepiku przy ul. Krakowskiej. Do dzisiaj nie zatrzymano sprawcy, śledztwo zawieszono w czerwcu, ale pojawiło się światełko w tunelu. Dowiedzieliśmy się, że jest wytypowana osoba, która mogła stać za tym brutalnym atakiem i po pewnych badaniach uda jej się postawić zarzuty.

Przypomnijmy. Do zdarzenia doszło w biały dzień, około godziny 15, w środę. Do popularnego na osiedlu sklepiku, umiejscowionego tuż obok wieżowców i kościoła weszła kobieta. Na podłodze leżał zmasakrowany 38-letni pan Piotr, wówczas próbował mu już pomóc mieszkaniec sąsiedniego bloku. Mężczyzna miał pogruchotaną czaszkę, ale był cały czas przytomny. Prosił, żeby zamknąć sklep, ale z tego co nieoficjalnie dowiedzieliśmy się nie chciał żeby wzywać pomoc. Obrażenia były jednak bardzo poważne, dlatego karetka zabrała go do szpitala, gdzie przeszedł operację głowy.

Nie chcą spłoszyć bandyty
Sklepikarz po pewnym czasie został przesłuchany. – Mężczyzna niewiele pamięta. Być może to był napad, ale mogę powiedzieć, że zakładamy kilka wersji zdarzeń – mówiła wówczas Edyta Lenart, szefowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

Z naszych informacji wynika, że prawdopodobnie nic ze sklepiku nie zginęło. Policjanci z psem tropiącym znaleźli tuż po zdarzeniu ostry przedmiot, leżący tuż za sklepem na ziemi. Do dzisiaj nikt ze śledczych nie chce potwierdzić czy była to siekiera, czy tasak. Przedmiot został wysłany do ekspertyzy. Śledczy jednak o tych badaniach milczą, bo jak twierdzą mają wytypowanego sprawcę i nie chcą go spłoszyć. Dowiedzieliśmy się również, że zabezpieczono ślady DNA i jeżeli potwierdzą się one w 100 proc. z typowanym człowiekiem, to zostanie on zatrzymany.

- Mogę powiedzieć jedynie, że śledztwo zostało zawieszone w czerwcu – mówi prokurator Lenart.

Grzegorz Anton

do “Kto zmasakrował rzeszowskiego sklepikarza?”

  1. adam

    dlugo w tym kraju trwaja ekspertyzy i badania DNA oj dlugo pol roku to za krotko by oczekiwac wynikow

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.