Kto zyska na finiszu?

Piłkarze Stali Rzeszów “złapali” formę i niewykluczone, że na finiszu rundy będą się cieszyć ze zwycięstw częściej od rywali. Fot. Paweł Bialic

II LIGA. Do zakończenia rundy już tylko cztery kolejki. Swoje pięć minut może mieć Stal Rzeszów.

18 listopada drugoligowi piłkarze udadzą się na zimowe urlopy. Do tego czasu mogą zdobyć 12 punktów. Jeśli któraś z naszych drużyn marzy, by włączyć się do walki o awans, na finiszu rundy musi pokazać klasę.

Po trzynastu meczach na czele stawki znajduje się, nieoczekiwanie, Wisła Puławy. Konrad Nowak (już 10 goli) i spółka uzbierali 27 punktów, o trzy więcej od głównego faworyta Wisły Płock. Po piętach depczą im Puszcza Niepołomice i Pelikan Łowicz czyli zespoły, które nie ukrywały wysokich aspiracji.

Upór “Stalówki”
Resovia do Wisły Płock traci pięć punktów, Stal Rzeszów – sześć, a Stal Stalowa Wola siedem. Ani dużo, ani mało, choć chęć zwyciężania to jedno, a wypełnienie I-ligowych standardów to drugie. Mówiąc najprościej – żeby grać na zapleczu ekstraklasy, trzeba mieć pieniądze. A nasze kluby groszem nie śmierdzą. Z szeroko rozumianą organizacją też zresztą nie jest najlepiej.

Tak czy owak, ostatni miesiąc zmagań może być szalenie interesujący. Z naszych obserwacji wynika, że zyskać mogą na tym głównie Stale z Rzeszowa i Stalowej Woli.
Podopieczni Mirosława Kality może i nie zachwycają, ale w ostatnim czasie tracą stosunkowo mało goli, a nade wszystko posiedli umiejętność odrabiania strat. W meczach z Resovią i Siarką “Stalówka” wykaraskała się z poważnych opresji, wydzierając rywalom pewne, wydawałoby się, 3 punkty. Została nagrodzona za upór i grę do końca, a to zawsze buduje morale. Zielono-czarni na finiszu mogą wiele zdziałać. Zespół, który na wyjeździe nie przegrał meczu, zamelduje się w Krakowie i Pruszkowie, a w domu przyjmie beniaminków – Unię i Radomiaka. Biedni jak mysz kościelna tarnowianie po kapitalnym początku wyraźnie spuścili z tonu, z kolei drużyna z Radomia na obcych boiskach traci prawie wszystkie swoje atuty. “Stalówka” jest w stanie zdobyć na finiszu rundy w granicach 8-10 punktów.

Stal Rzeszów wygra z liderem
Z nadziejami należy spoglądać także w stronę Stali Rzeszów, najlepszego w ostatnim miesiącu podkarpackiego zespołu (7 punktów w trzech meczach). Biało-niebieskich czekają wyjazdowe spotkania z Concordią Elbląg i Pelikanem, ale akurat w Łowiczu stalowcom z reguły wiodło się nie najgorzej. Wcześniej wybrańcy Ryszarda Kuźmy podejmą Wisłę Puławy. Lider w gościach jeszcze nie przegrał, ale Stadionu Miejskiego wcale nie musi zdobyć. Ba, naszym zdaniem to Stal będzie faworytem pojedynku. Jeśli zespół z Hetmańskiej uporałby się z Wisłą i Pelikanem, to Wigry Suwałki połknie na deser. Choćby 10 zdobytych punktów sprawi, że Stal będzie mieć całkiem komfortową sytuację wyjściową przed decydującą o wszystkim rundą wiosenną.

Czy “pasiaki” skruszą mur?
Resovia ma szerszą, bardziej wartościową ławkę od obu Stali, całkiem obiecujący terminarz, ale to właśnie ona przeżywa dziś najtrudniejsze chwile. Piłkarze “pasiaków” zatracili skuteczność, a już w weekend trzeba będzie sforsować złożoną zapewne z 8 zawodników obronę Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Potem ekipę Tomasza Tułacza czekają niełatwe wyjazdowe pojedynki z Wisłą Płock i Wigrami. Pożegnanie rundy nastąpi na Stadionie Miejskim, gdzie rywalem Resovii będzie Siarka. Beniaminkowi już od najbliższej potyczki z Pogonią Siedlce pomoże Jacek Kuranty (wróci po kontuzji), ale tarnobrzeżanie będą musieli wznieść się na wyżyny, by przed wiosną wzbogacić swoje konto o więcej, niż 4 punkty.

Z KIM JESZCZE ZAGRAJĄ
Resovia – ze Świtem (d), Wisłą Płock (w), Wigrami (w), Siarką (d). Nasza prognoza: 6-7 punktów
Siarka – z Pogonią (d), Świtem (w), Wisłą Płock (d), Resovią (w). Nasza prognoza: 3-4 punkty.
Stal Stalowa Wola – z Garbarnią (w), Unią (d), Zniczem (w), Radomiakiem (d). Nasza prognoza: 8-10 punktów
Stal Rzeszów – z Concordią (w), Wisłą Puławy (d), Pelikanem (w), Wigrami (d). Nasza prognoza: 9-10 punktów

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.