Kuba pokonał 4 tys. km po śladach św. Jakuba

Kuba Żak do Santiago de Compostela niósł swoje intencje oraz modlitwy, o które prosili go znajomi i obcy spotkani podczas długiej podróży. Fot. Wiktoria Krakowska
Kuba Żak do Santiago de Compostela niósł swoje intencje oraz modlitwy, o które prosili go znajomi i obcy spotkani podczas długiej podróży. Fot. Wiktoria Krakowska

JAWORNIK POLSKI, POW..PRZEWORSKI. Droga, zmieniająca życie tych, którzy zdecydują się nią iść.

26-letni Jakub Żak z Jawornika Polskiego przeszedł śladem świętego Jakuba prawie 4 tys. km. Zajęło mu to 115 dni. Te 3 miesiące całkowicie zmieniły jego życie i podejście do świata.

Kuba sześć lat temu usłyszał o szlaku św. Jakuba do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Uznał, że to może być to, czego szukał. W przewodnikach przeczytał, że z Camino wraca się lepszym, że w Santiago de Compostela „umiera stary człowiek i rodzi się nowy”. Poczuł, że to coś dla niego. Zostawił wszystko. Spakowała plecak i wyruszył w poszukiwaniu Boga, a przede wszystkim lepszego siebie.

Gdy mama chłopaka dowiedziała się o przedsięwzięciu nie była szczęśliwa, pukała mu w czoło, potem wspierała chłopaka i codziennie oczekiwała wiadomości z trasy. Jakub w swoją podróż życia wyruszył 8 sierpnia 2015 r. z progu rodzinnego domu w Jaworniku Polskim, tak jak robili to wędrowcy w średniowieczu. Po 115 dniach był w Santiago de Compostela. Żak zaznacza, że owa podróż to nie tylko ogromny wysiłek fizyczny i logistyczny, ale co najważniejsze droga, która pozwala odnaleźć nowego siebie.

Fenomenem w podróży 26-latka jest fakt, iż chłopak nie zaplanował ani jednego dnia swojej wędrówki. Nie wiedział, co będzie mijał po drodze, gdzie będzie spał i co jadł. W Polsce nocleg znajdował najczęściej przy kościołach i klasztorach, na Zachodzie również w prywatnych domach. Na poszczególnych etapach podróży systematycznie „odchudzał” plecak, zostawiając tylko niezbędne rzeczy. Zawsze miał jednak przy sobie gitarę, na której grał ludziom, u których zostawał na nocny spoczynek. – Wiele razy gubiłem drogę, nie miałem siły iść, spotykałem się z barierą językową, czasem było naprawdę trudno, jednak wszędzie trafiałem na dobrych i życzliwych ludzi, którzy chętnie służyli pomocą – wspominał Jakub Żak. Kuba przekonał się, że w takiej samotnej podróży słyszy się więcej. Codzienny pęd życia zagłusza wiele rzeczy, a jak zostawi się wszystko i wyruszy w daleki świat, można odkryć to, co w życiu najważniejsze.

Wiktoria Krakowska

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
gogusspawacz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gogus
Gość
gogus

A kogo to

spawacz
Gość
spawacz

Czy on pracuje ze moze sobie pozwalac na takie dlugie eskapady ?
U nas w zakladzie juz by nie mial po co wracac do pracy.