Kuchciński obok Matejki, Jana Pawła II i arcybiskupów

Marek Kuchciński ma niby promować Przemyśl w kraju i za granicą, ale czy w istocie to czyni? Fot. Archiwum

Marek Kuchciński ma niby promować Przemyśl w kraju i za granicą, ale czy w istocie to czyni? Fot. Archiwum

PRZEMYŚL. Miasto ma honorowego obywatela, który po raz kolejny zignorował demokrację.

Głosami radnych PiS i Regii Civitas uczyniono z Marka Kuchcińskiego honorowego obywatela Przemyśla. Marszałek Sejmu dołączył do m.in. takich postaci jak: Jan Matejko, Jan Paweł II, Zbigniew Brzeziński, Franciszek Smolka czy abp Tokarczuk. Prezydent Robert Choma i radni z PiS z uporem godnym lepszej sprawy bronili tezy, że pan marszałek na to zasługuje. Opozycja pytała o konkretne zasługi Kuchcińskiego dla Przemyśla, ale odpowiedzi się nie doczekała.

Przed zwołaną naprędce, by nadać Markowi Kuchcińskiemu tytuł honorowego przemyślanina sesją nadzwyczajną, wiadomo było, że bez dyskusji się najpewniej nie obejdzie. Na początek Tomasz Schabowski z klubu PO wprost powiedział, że pan marszałek Kuchciński nijakich wielkich zasług nie ma, a z tego, że jest drugą osobą w państwie nic dla Przemyśla nie wynika, nie licząc pomników ułana i huzara. Jeśli natomiast idzie o dumę z faktu, iż marszałkiem Sejmu jest przemyślanin, to trudno być dumnym z tego, że pan Kuchciński łamie demokrację, „kneblując” posłom usta i ekskludując konflikty na Wiejskiej. Wielkich osiągnięć i zasług dla Przemyśla w wykonaniu M. Kuchcińskiego nie umiał też dostrzec radny klubu SLD, Ryszard Kulej. – Doprawdy nie wiadomo za cóż to pan marszałek ma otrzymać taki zaszczytny tytuł – stwierdził. – Wygląda na to, że mamy go uhonorować, bo jest – dodał.

„Trzeba patrzeć całościowo na szachownicę, a nie tylko na jej wycinek”
Maciej Karasiński, szef klubu PiS, broniąc pomysłu na uhonorowanie marszałka Sejmu porównał radnych opozycji do dzieci, które uczą się grać w szachy. – Trzeba patrzeć całościowo na szachownicę, a nie tylko na jej wycinek -poradził Karasiński opozycji. – Wówczas można dostrzec sedno – zauważył. – Ja dostrzegam w działaniu pana marszałka promowanie Przemyśla – zapewnił, ale także jakiegoś konkretnego faktu na ową promocję miasta wskazującego nie wymienił.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości.

Monika Kamińska

do “Kuchciński obok Matejki, Jana Pawła II i arcybiskupów”

  1. olo

    A to że za Marszałkiem poszła masa ludzi do instytucji w Warszawie i obsadzony cały Rzeszów to mało.

  2. wacek

    Mam nadzieje ze obok mojego pomnika taki h-j nie będzie stał

  3. maurycy

    Jeszcze pomnik z wieńcem laurowym powinni mu postawić jak taki zasłużony ???

  4. mirek

    Gdyby Prezes kupę zrobił a nie miał papieru jestem pewien że Kuchcinski pierwszy by mu rów wylizał

  5. janek

    To co jest kompromitacją dla Przemyślu dla przemyskiej służalczej „wadzy” jest powodem do dumy i rozdawania zaszczytów. Przecież wczoraj 12.04. 2018 kiedy w naszym zadupiu nadawano honorowe obywatelstwo Kuchcińskiemu, w sejmie złożono wniosek o odwołaniu go z funkcji marszałka za kompromitujące jak zwykle i stronnicze jak zawsze prowadzenie obrad. Czasem zadaję sobie trud oglądania obrad sejmu pod przewodnictwem Penelopy , zawsze słyszę jedynie awantury na mównicy i salwy śmiechu na sali sejmowej właśnie z Kuchcińskiego , a więc pięknie reprezentuje naszą mieścinę poprzez nieustanną kompromitację.A tak na konic zapytam kto wie co przez ponad 20 lat jako radny , wicewojewoda , poseł , wicemarszałek i marszałek sejmu zrobił ten Kuchciński dla Przemyśla , jakie inwestycje i , ile pieniędzy ściągnął dla upadłego obecnie , niegdyś miasta Przemyśl. Wiem jedynie coś o koniku i żołnierzykach pod siedzibą starostwa. Może ktoś wie więcej , czekam na odzew.

  6. Janusz

    O, to się JP II w grobie przewraca, bo jest honorowym obywatelem miasta na równi z „Członkiem”, który wraz ze swoim ojcem był aktywnym uczestnikiem „obrony” Karmelu przed czasowym (do momentu wybudowania katery) udostępnieniem tego kościoła reaktywowanej przez JP II greckokatolickiej metropolii przemyskiej. Bardzo niewiele brakowało, aby przez otwarty „bunt” kilkudziesięcioosobowej grupy papież zrezygnował z wizyty w Przemyślu. Miało to jednak wpływ na jego zaledwie kilkugodzinny pobyt w mieście i rezygnację z pierwotnie planowanej wielkiej mszy na błoniach za stadionem Polonii, na czym skorzystał Lubaczów.
    „Członek” ogłosił też personą non grata premiera Oleksego (niedługo potem delegacja z Przemyśla żebrała u niego o pieniądze na dokończenie budowy szpitala wojewódzkiego, a ten „ruski szpieg” sypnął milionami). Taki sam zaszczyt miał spotkać Aleksandra Kwaśniewskiego, którego w 1995 r. na spotkaniu przed wyborami alkoholik esbek (dobry znajomy Członka) potraktował gazem łzawiącym). W pięć lat później Kwaśniewskiego witało w mieście ok. 10 000 ludzi, trzykrotnie więcej niż później pofatygowało się na wizytę Lecha Kaczynskiego.

  7. jarosławiak

    oj niema się czym chwalić Przemyśl bo pan Kuchciński nic wielkiego nie pokazał jest pionkiem w rękach prezesa.

  8. Bonifacy Krufka

    Proponuję zachować postumenty ze zburzonych pomników – mogą się jeszcze przydać i można będzie poczynić oszczędności.

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.